Poprzednio jak zanioslem komp do serwisu stwierdzili, ze jest wszystko ok i ze oni nic nie potrafia znalezc. Po tygodniu wzglednego spokoju znow zaczely sie u mnie bluescreeny - dluuugi okres pracy nic sie nie dzieje ale jak juz jest bs to komp musze startowac 3 , 4 a nawet wiecej razy zanim wejdzie bez wywalenia bsoda. Wkurzylem sie i rozkrecilem zasilacz. Jako, ze nie mam pojecia o tych sprawach obmacalem wszystko i znalazlem jeden kondensator calkiem luzny i z czyms na wierzchu....
I teraz nie wiem czy to jest ciecz z wnetrza kondensatora czy jakis rodzaj kleju ? Tylko kto tam grzebal i po co klej nakladal ? Jezeli to klej:/ (komp jeszcze na gwarancji)
Prosze o szybka odpowiedz, jak cos to przynajmniej bede mial argument przeciwko serwisantom, ktorzy jak zwykle beda twierdzic, ze u nich jest wsio ok i ze komp sie nie resetuje:/




Moja zawartość
Nie podano

