Z portów rozszerzeń tylko PCI-E pod grafikę był używany. Dzisiaj spróbuję jeszcze przelecieć powietrzem, może jakiś syf, opiłek wleciał i robi zwarcie.
Najwyżej zaryzykuję i odeślę na gwarancję płytę. Mało prawdopodobne, żeby i7 padło, szczególnie ta 2600K.
Tylko oba dyski sprawdzałem, ten który był zainstalowany w momencie padnięcia (SSD) i wczoraj włożyłem sprawny na pewno (bo z innego PC) dysk zwykły Seagate'a 80GB na SATA i próbowałem postawić system. Działo się dokładnie to samo. Instalator Windows nie zdążył przerzucić wszystkich danych do końca i padł, a następnie włączył się ponownie.
Temperatury są ok.
Nie mam płyty na podmiankę nigdzie.
RAM sprawdzę, ale wątpię, że wszystkie 4 kości by padły, szczególnie, że każdą wkładałem pojedynczo i testowałem.