Podczas formatowania partycji dysku twardego w windowsie komputer wyłączył się (nie było mnie wtedy w pokoju). Kiedy próbowałem go włączyć nic reagowało, diodka na płycie głównej pali się, jednak nawet wentylatory nie poruszyły się. Po wymontowaniu karty graficznej komputer się włączał oczywiście płyta główna zaczęła piszczeć, wentylatory obracały się. Po wmontowaniu karty graficznej zapomniałem podłączyć chłodzenie do zasilania i komputer włączył się i były podobne objawy, natomiast po włączeniu zasilania ponownie kompletnie NIC się nie dzieje. Co może być przyczyną? Komputer wyłączył się zupełnie samowolnie podczas formatowania, więc chyba nie może być to wina hardware'u? Nie czuć żadnej spalenizny. Proszę o szybką odpowiedź, jest to komputer kolegi i właśnie próbujemy go naprawić :/ Pozdrawiam
Nie włączający się komputer
Rozpoczęty przez
olejpoland
, 27 12 2007 15:40
3 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 27 12 2007 - 15:40
#2
Napisano 27 12 2007 - 17:01
Wiesz, na upartego to i pradu moglo zabraknac x)
Ale teraz juz wszystko dziala, czy nadal nic nie mozesz zrobic?
Ale teraz juz wszystko dziala, czy nadal nic nie mozesz zrobic?
#3
Napisano 27 12 2007 - 18:39
moze zasilacz padł.. nie znasz dnia ani godziny 
#4
Napisano 27 12 2007 - 19:33
Są 2 możliwości.
1.Tak jak napisał yahoo69 zasilacz
2.Albo Płyta główna.
Jeżeli płyta główna to niedobrze ponieważ to dosyć duży wydatek, a jeżeli masz płytę główną starszą np. pod AMD
Socket A to już wogule ponieważ już nie robią części po płyty Socket A.
1.Tak jak napisał yahoo69 zasilacz
2.Albo Płyta główna.
Jeżeli płyta główna to niedobrze ponieważ to dosyć duży wydatek, a jeżeli masz płytę główną starszą np. pod AMD
Socket A to już wogule ponieważ już nie robią części po płyty Socket A.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








