Co do spacedesk siedziałam całą noc, próbując powrócić do stanu z przed danego dnia ale nie chciało zadziałać, w końcu jakimś cudem udało mi się naprawić to o czym, pisałam powyżej ze sterownikami, już nie wiem, za którym podejściem, ale grunt to się nie poddawać
Sorki, że wcześniej nie odpisywałam, ale musiałam odespać.
Jeszcze raz dzięki za pomoc.
I tak dla pewności czy nawet po naprawieniu usterek i przeskanowaniu plikow, dysku i wszystkiego czego sie da, jest jakieś ryzyko, że wirus mógł sie gdzieś "zaczaić" i odnowi się, niespodziewanie (mam na myśli te trudne do wykrycia i niebezpieczne?




Moja zawartość
Kobieta


