Witam mam bardzo ciekawy problem, a mianowicie przed wczoraj dostałem komputer od siostry z prośbą o formata. Bez problemu się zgodziłem i podłączyłem komputer pod swój monitor. Komputer ma taką konfiguracje sprzętową:
- Płyta główna: ECS RC410L/800 - M2
- Procesor: Intel Pentium D 2,6GHz
- Karta Graficzna: GF 5700
- Dysk: SAMSUNG 200GB pod SATA
- RAM: DDR2 533MHz 512MB
Aby instalator Windows wykrył dysk po załadowaniu plików musiałem dodać z dyskietki sterownik SATA pobrany ze strony producenta. Instalator wykrył dysk i wszystko szło pomyślnie najpierw ukończył formatowanie, później kopiowanie plików no i ponowny rozruch. Wszystko szło pięknie windows się załadował po czym włączył się instalator i tu właśnie stworzył się problem bo komputer nagle się wyłączył. Przy następnym uruchomieniu komputera wyłączył się podczas ładowania plików instalatora, przy następnej próbie wyłączył się podczas formatowania. Po prostu wyłączał się kiedy mu się podobało. Zaczełem kombinować, a mianowicie najpierw zmieniłem u niego pamięć RAM na moją i było to samo, zasilacz również przekładałem i też okazało się, że to nie przez niego, dysk podłączyłem pod swój komputer i też w porządku bo windows normalnie się na nim zainstalował, a po ponownym przełożeniu go do komputera siostry wykakuje komunikat, że brak pliku NTLDR. Wiem, żę mogę go po prostu skopiować, ale niestety komputer wyłącza się nawet przed zabootowaniem z płyty, czasem po, ale i tak nie zdąże niz zrobic. Wątpie żeby powodem był procesor więc myśle, że jest coś nie tak z płytą główną, nie wiem jednak co, może wystarczy aktualizacja biosu bo reset nic nie daje.
Proszę o pomoc bo ja sam już nie wiem co mam zrobić, może miał już ktoś podobny problem.

POZDRAWIAM