Ciekawi mnie czy jest jakiś bezpieczny sposób na sprawdzanie podzespołów?
Zadaje to pytanie ponieważ przypomniała mi się zarazem jedna sytuacja jak kolega przyniósł do mnie komputer żeby go sprawdzić, nie posiadał zasilacza.
Oczywiście dobrałem się do swojego komputera, przełożyłem zasilacz sprawdziłem kable itp. klik na power i komputer wyglądał jak odrzutowiec podczas grzania silnika ^^ Z zasilacza poszedł bardzo ładny płomień na odległość 10cm poza obudowę hehe, co prawda w pierwszym momencie mnie zatkało, ale godzinę później już u mnie w komputerze był nowy zasilacz a ten grillowany wylądował na serwisie - wymienili na nowy
Macie może jakieś sposoby aby sprawdzić płytę główną z procesorem żeby nic nie spalić?




Moja zawartość
Nie podano

