Witam Wszystkich. Mam taki problem: Chcialem zrobic reinstalacje wingrozy na moim laptopie. Nie ststy nie udlao mi sie tego dokonac z partycji odzyskiwania ani rowniez z plyty gdzie mialem zgrany system odzyskiwania, poprostu nie bylo takiej opcji ;P. Postanowilem wiec wrzucic nowego windowsa (legal - rowniez Xp tylko angielski) Wszystko pieknie, tylko po wrzuceniu sterownikow, kiedy pojawila sie plansza czy chcesz naprawic - wcisnij R, chcesz kontynuowac wcisnij ENTER, dalem ENTER i otrzymalem w zamian komunikat, ze nie mam dysku twardego!

No to raz jeszcze , tym razem wciskam R i to samo!

!, Wziolem wiec plyte z linkuksem, wersje bezinstalacyjna, zapodalem - dysk jest widoczny! Zrobilem sprawdzanie dysku e BIOSie - oki. Proboje jeszcze raz wrzucic winde, nic. Wiec wzialem liuksa Fedora 7 i zainstalowalem, nie mial problemu. Wszystko chodzi. Czy wiecie co to jest, czy cos z sektorem rozruchowym??? Bardzo mnie to dziwi. Niestety rzecz dzieje sie w laptopie, jeszcze na gwarancji wiec rozkrecac nie bede. Nie mam mozliwosci podlaczenia do innego kompa
Z gory thx za wszystkie rady....
Pozdrawaim
Dagged