Skocz do zawartości


scanarch

Rejestracja: 12 lis 2007
OFFLINE Ostatnio: 01 04 2008 15:59
-----

Moje tematy

Palit HD2600XT - temperatura

01 04 2008 - 15:34

Witam.

Mam kartę o nazwie tak jak w temacie. Od jakiegoś czasu wiatrak na niej zaczął mi głośniej chodzić, czasem "buczeć". Wykręciłem z ciekawości kartę, ale cały układ chłodzenia nie był jakoś specjalnie zakurzony/zabrudzony. W CCC sprawdziłem temperaturę karty i okazało się, że przy zerowym użyciu GPU przyjmuje zazwyczaj wartość 70-80 stopni. Zbliżając rękę do radiatora faktycznie czuć, że karta jest gorącą, poza tym sprawdzałem jeszcze temperaturę za pomocą GPU Caps Viewer i pomiar się mniej więcej zgadza.
Dalej zauważyłem, że przy graniu w gry (konkretnie Fahrenheit) po różnym okresie czasu (raz po półtorej godziny, raz po pół, raz nawet po 15 minutach gry) komputer pika i się wyłącza tak, jakbym po prostu wyjął wtyczkę z kontaktu. Myślałem, że to może przez procesor, ale jego temperatura jest w okolicach 40st.
W związku z tym mam pytanie. Czy to możliwe, że przez przegrzewanie się karty graficznej, wyłącza mi się komputer? Mój zasilacz to Chieftec 450W

Pozdrawiam.

Chłodzenie Palit HD 2600XT

16 03 2008 - 12:56

Witam

W sumie to temat nadaje się do obydwu działów, ale na coś musiałem się zdecydować. Mam taki problem. Otóż od kilku miesięcy posiadam kartę graficzną Palit Radeon HD 2600XT i od kilku, może kilkunastu dniu wiatrak na niej zaczął mi buczeć/warczeć. Nie zrażony tym, przeczyściłem go, ale moje zabiegi nic nie pomogły. Wiatrak warczy, chodzi w ogóle tak jakoś "dziwnie". Temperaturę "bez stresu" mam w okolicach 70-80. Zanim jeszcze wiedziałem o temperaturze i włączałem np. Crysisa, to pogarłem z 10 minut, a potem komputer po prostu się wyłączał, tak jakby odcięto zasilanie. Wątpię, żeby to był zasilacz (Chieftec 450W). Nie wie ktoś może czy można kupić taki wiatraczek? Jeśli tak, to jaki, bo ja osobiście szukałem, ale nie bardzo mi się coś udało znaleźć. Przydałyby się chociaż rozmiary, bo nie za bardzo wiem, jak to zmierzyć :banana:.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Marcin