Witam serdecznie! Pracuję na Windows XP SP2 (muszę zaznaczyć, iż mój komputer jest dość sędziwy, ma już bowiem 7 lat). Mam nieustający problem z portami USB. Próbowałem już wszystkiego. Otóż, kiedy podłączam pendrive'a i zaczynam kopiować choćby film, wyskakuje niebieski ekran, gdzie jest napisane m.in. bugcode usb driver. Wiem, że chodzi oto, iż trzeba sterowniki do usb, ale przecież sam Win już je ma, a nie ma nigdzie oddzielnych sterowników do usb (znalazłem jedynie do Win z SP1). Taka sama sytuacja dzieję się, kiedy podłączam telefon komórkowy. Poza tym mam neostrade tp i modem to jakiś czas sam się wyłącza, bo po prostu przestaje działać USB, tak jakby całkowicie spadło napięcie w portach. Kiedy to już się dzieje, komputer nie da się zrestartować, no chyba, że reset, ale wtedy często wywala mi sterowniki lub jakieś biblioteki i system jest do ponownej instalacji (średnio stawiam Win trzy, cztery razy tygodniowo). Obawiam się, że problem leży glębiej i będę musiał wymienić płytę główną, ale teraz nie ma na to żadnych szans. Jeżeli jest jakiś sposób, bardzo porszę o radę.
Pozdrawiam serdecznie!
Aha, moja płyta główna to ECS K7VTA3, chipset VIA




Moja zawartość
Nie podano


