Witam, jakiś czas temu ze względu na zgon starej płyty wymieniłem ja na nową. Procek pozostał bez zmian (Athlon XP 1,33), zmieniłem pamięć na 512 MB PC3200 400mhz. Kupiłem nowy zasilacz 400W.Przy okazji zmieniłem grafike na Radeona 9200, dokupiłem dysk i takie tam, generalnie z małej modernizacji zrobiła się większa. Problem, który pojawił się bezpośrednio po wymianie płyty poleha na tym iż bez żadnych praktycznie powodów komputer wyłącza się i restartuje system. Zauważyłem to zarówno w stanie spoczynku (lub niewielkiego obciążenia np. zasysaniem z netu) jak prz np. zgrywaniu filmów z kamery, lub większym obciążeniu (sekwencer typu host+kilka procesorożernych VST). Nie ma więc reguły, że dzieje się to tylko przy dużym obciązeni systemu. Potrafi wyłożyć się np. przy przeglądaniu stron w necie ,lub oglądaniu filmu albo słuchaniu muzy w winplayerze. W biosie ustawienia prawie standardowe (zmiany w bootowaniu, wyłaczona grafika i muza z płyty). O co może w tym chodzić?Czy to tylko kwestia ustawień (może jakieś błedy?) czy płyta jest walnięta (jest nowa) czy może problem tkwi gdzieś indziej? Myślałem, że może to temperatura, ale komp jest praktycznie otwarty na przestrzał i też się wywala...prosze o popmoc bo inaczej gnoja przez okno wywalę i jeszcze komuś zrobię krzywde....Dzięki!