mam problem z płytą asus A8R32-mvp deluxe.
dziś rano odpalam kompa a on zaczyna mi non-stop piszczeć, nie jest to dźwięk
ze speakera (odłączyłem go i nadal był dźwięk), gdzieś płyta ma własną
piszczałkę (głośny dźwięk, zgaduje że coś ~8-10kHz),
bios nie pokazuje błędu, wszystko idzie dalej, windows się odpala, a płyta
piszczy nadal.
Wczoraj grałem kilka godzin i wszystko grało, a tu coś takiego z rana
Macie pomysł co to może być??
Wcześniej przez chwile piszczala tak samo głośno przy uruchamianiu kompa i po
sekundzie dźwięk płynnie się wyciszał (sekundowy fade-out) nie brzmiało to jak
sygnalizacja biosu o problemie, poza tym wszystko działało.
(brzmialo to tak jakby we wzmacniaczu zaraz po wlaczeniu byly przepięcia a
wzmacniacz nie mial początkowego odcięcia napięcia).
konfiguracja: zasilacz corsair 750W, asus a8r32-mvp deluxe, athlon x2 4000+,
radeon 1900xtx, dvd, 2xhdd seagate'a i 2GB RAMu chyba Geil
dodam jeszcze że wszystko działa na std. ustawieniach, nic nie podkręcane., temp. w biosie wyglądają ok. procek ~40st.C
a płyta cały czas piszczy (gdy jestem w biosie też)
pzdr
raaz








