Tak jak w tytule. Kiedy otwieram pewna strone www[nie jest to zadne porno ani nic w tym stylu] to pojawia sie [po dosc dlugim czasie, kiedy pasek stanu b. wolno sie laduje], ze akcja została anulowana.
Podejzewam, ze ojciec zablokował mi ta strone w jakis sposob, ale nie widzialem zadnych nowych podejrzanych programow. moze zrobil to jakos w rejestrze?
jakby co to mam chello [moze przez chello mozna zablokowac strone], win XP sp2 i uzywam Maxthona.
z gory dzieki
tzn nie ze akcja jest anulowana, ale ze nie mozna wyswietlic strony, Strona, której szukasz, jest w tej chwili niedostępna itd. ...sorki za blad..
nie ładuje mi się strona
Rozpoczęty przez
carlosterrorist
, 11 07 2006 16:51
3 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 11 07 2006 - 16:51
#2
Napisano 11 07 2006 - 16:54
Nie sądze by Twój tata posuwał się aż do tego. Zapytaj kogo innego czy się im ta strona otwiera. Z tego co piszesz, to całkiem możliwe, że nawal serwer na którym jest na strona.
#3
Napisano 11 07 2006 - 16:58
na innych komputerach dziala, np na laptopie mojego ojca dziala...
#4
Napisano 11 07 2006 - 22:08
Może serwer był zbytni obciązony, a i spróbuj wyczyścić Ciasteczka może coś pomoże
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








