Mam niby pospolity problem, ale jakby topowiedzieć nietypowy
mianowicie komp mi się zamula i to znacznie, niejestem totalnym laikiem,
powiem tak stalo sie to prawie z dnia na dzień, w szczególnosci widoczne jest to przy uruchamianiu i zamykaniu systamu, sam system działa jako tako, tylko dość często się tnie w taki sposób że np windows explorer niby odmawia posłuszeństwa i trzeba jakby zresetować explorera.
Tak więc początkowo
-wykożystałęm jakieś antywirusy - nic nie dało
- potem stara sprawdzona metoda- format i nowa instalka - i tu szok i rozczarowanie, bo o ile juz windows sie lekko muli, to tam była zamuła max- (instalka winda z rozruchu) normalnie vista powiedzmy instaluje mi się okolo no 30 minut, a to trwało z 3 godziny, i w tym momencie w sumie rozłożyłem ręce bo to dla mnie nowość, że po formacie komp się muli,
-następnie zresetowałem bios- przywrudziłem fabryczne - nic nie dalo
Tak więc totalnie nie wiem co mu jest, nie znam się na diagnostyce więc nie wiem co się nagle stało, nie wiem co to mogło by być - dysk, (bo ram i procek jak szwankuje to raczej sie komp nawet nie uruchomi). No i wykluczam jakies przegrzewanie, bo jak komputer jest po nocy i włączam to jest zimny i system wskakuje tak po no 6-10 minutach
Moja konfiguracja Proc: T5800 - Intel core 2 duo 2ghz, 3 gb ramu, dysk no zwykły jakis hdd, i wind vista
powinno latać jak rakieta uruchamia się jak słynny windows 95 albo 3.1
Proszę o pomoc, i o wyrozumiałość, jestem tu nowy.




Moja zawartość
Nie podano

