Witam, tu znowu ja. Przepraszam, że tak długo nie odpisywałem.
Kupiłem nowy mocniejszy zasilacz i nadal to samo. 3 sekundy po wciśnięciu power i wszystko się wyłącza.
Wymontowałem płytę główną i dokładnie obejrzałem z dwóch stron. Wszystko OK, kondensatory w idealnym stanie, na płycie brak śladów spalenia.
Rozłączyłem hdd, ram, kartę graf., dvdrom - podłączone są tylko: procesor, 4pin (zasilanie procesora), 24pin (zasilanie płyty) i wiatrak procesora. Nadal to samo. Tak jak pisałem w pierwszym poście, gdy procesor jest wyjęty lub gdy wtyczka 4pin (zasilanie procesora) jest wyciągnięta to komp pracuje, nic się nie wyłącza. Dodam, że wydaje mi się że przez procesor przechodzi zasilanie, bo gdy go dotykam to jest ciepły.
Tak więc zostają dwie rzeczy: płyta lub procesor.
Jestem w kropce, proszę o porady, nawet najmniejsze. Dodam, że takie błahe rzeczy jak reset biosu, wyciągnięcie baterii, świeża pasta itp już przerabiałem. Niestety nie mam skąd pożyczyć nowego procesora lub płyty.
Dziękuję.




Moja zawartość
Nie podano

