Skocz do zawartości


kapi81

Rejestracja: 09 maj 2010
OFFLINE Ostatnio: 13 05 2010 10:50
-----

Moje posty

W temacie: 8800GT artefakty, zawieszanie.

13 05 2010 - 10:50

Przeczyściłem kartę na tyle ile się dało i dalej to samo.
Między radiatorem a kartą jest dalej trochę kurzu ale żeby to wyczyścić musiał bym zdjąć cały radiator - odkleić go od GPU i pamięci.

Chyba się poddaję i oddam kompa do serwisu na płytę, procka i ram mam jeszcze gwarancję więc niech przy okazji sprawdzą czy coś więcej nie siadło. Szkoda mi tych 50-80 zł za serwis - wolał bm dołożyć do karty ale kto wie czy jak bym kupił nową nie miał bym takiej samej sytuacji bo a nóż coś więcej poszło.

W temacie: 8800GT artefakty, zawieszanie.

09 05 2010 - 23:16

A nie możesz sprawdzić starych driverów? Użyj driver cleanera i zainstaluj starsze.

Sprawdzę, sprawdzę za 2-3 dni dam znać co i jak, nie pominę tego kroku bo jak by miało działać na starszych driverach to artefakty na etapie POST mogły by sobie być :E


Seria 8800 miała to do siebie, że po 2 latach się psuła.

Z tym psuciem to rzeczywiście jakaś reguła?

W temacie: 8800GT artefakty, zawieszanie.

09 05 2010 - 22:50

Przed ładowaniem systemu? Już od razu po włączeniu kompa?

Tak, od razu po włączeniu kompa, mogę fotki dać, pierwszy ekran z biosem karty ma krzaczki przy literkach, drugi ekran (bios,proc, ram dyski etc.) ma czerwone kropki w liniach, ale na windzie bez driverów nie ma żadnych artefaktów nawet przed chwilą film (divx) oglądałem, a z driverami wiesza kompa - na win7 wylatywał niebieski ekran na xp odłącza monitor.

W temacie: 8800GT artefakty, zawieszanie.

09 05 2010 - 22:38

@Mofis

//Nie cytuj powyższego posta [ostrzegam 2/3] - Mofis

Teraz dopiero zauważyłem co to :E ??

Chodzi o to że mam dawać odpowiedź poprzez kliknięcie na samym dole tematu a nie na ostatniej odpowiedzi. Jeżeli dobrze to zrozumiałem to noproblem, dostosuje się :E ale jakie to ma znaczenie - trochę nie rozumiem :E?
//Tak nie robimy i tyle.

Wracając do tematu karta jest po okresie gwarancyjnym - minął w styczniu tego roku.
Przez 3 dni mnie nie ma - będę cięty i krojony, bez dostępu do neta więc od razu uprzedzam że zależy mi na temacie i chciał bym dojść do jakiegoś sedna sprawy...

Jak wrócę rozkręcę kartę i przeczyszczę ale szczerze mówiąc nie wiem czy zdejmować całe to ustrojstwo zwane radiatorem bo potem wyjdzie że nie mam jakichś tam tasiemek, pasty itd żeby poskładać to w całość.

Jeszcze nie sprawdzałem starszych sterowników - ale ten temat bym w ogóle wykluczył bo artefakty są w ogóle przed systemem.

Dzięki za pomoc, jak macie jeszcze jakieś pomysły co sprawdzić/zrobić to piszcie będę wdzięczny za każdą sugestie i za 2-3 dni odpowiem.

btw. jak z mojej obecnej karty będą nici to jak oceniacie zmianę z 8800gt 512mb na radeona 5770 lub 5750 (trochę czytałem ale mam blade pojęcie o obecnym sprzęcie - a każdy swoje chwali), szczerze mówiąc im taniej tym lepiej bo to nie był planowany wydatek - ogólnie chcę coś co nie będzie gorsze niż mój zepsuty :E 8800gt

W temacie: 8800GT artefakty, zawieszanie.

09 05 2010 - 21:13

Dobra to może dokładnie opisze co zrobiłem i co jest :E

1. grałem w wydaje mi się nie jakąś rewelacyjnie potrzebującą mocy grę - parę razy się komp zawieszał tak że trzeba było powerem wyłączyć - obraz zostawał z głośników szedł pisk
2. ostania zawiecha na jeszcze działającej karcie była taka że wyłączył się monitor i od tej pory są artefakty takie jak opisywałem wcześniej - pod windowsem ich nie ma (tryb awaryjny po win7, normalnie bez driverów pod xp - inaczej nie chodzi)
3. Jak jeszcze był win7 to wczytywał się tylko tryb awaryjny - przy normalnym zawieszało windowsa przy końcówce ładowania i wylatywał niebieski ekran i reset
4. Próbowałem przeinstalować ale przy samej końcówce instalacji (przy próbie uruchomienia systemu) to samo co wcześniej - zwis
5. zainstalowałem xp - poszło (karta nie jest rozpoznawana w xpku widzi ją jako kontroler VGA i tak działa), jak zainstalowałem drivery to to samo co na win7
6. uruchomiłem ostatnią dobrą konfigurację pod xp (tryb awaryjny również nie ładuje sterowników do grafiki) - bez driverów i działa i tak wegetuje


Wentylator się kręci.


Po paru godzinach nie użytkowania (dokładnie cała noc) artefakty są nadal przed bootowaniem sytemu (ekrany post) - pierwsze uruchomienie więc teoretycznie gdyby nawet się miała przegrzewać to chyba w 2 sek pod biosem nie będzie miała 100 stopni C.

Ogólnie do bebechów karty się nie dobierałem bo jest obudowana plastikiem.

Nie wiem co jeszcze mogę sensownego napisać.

I nie do końca rozumiem po co mam sprawdzać temp w stresie skoro w idle już jest źle.

Jest to sytuacja bez wyjścia czy jest jakaś szansa z której mogę skorzystać sam lub oddać do serwisu o ile koszt będzie relatywnie opłacalny w porównaniu z kupnem karty do 600 zł.


//Nie cytuj powyższego posta [ostrzegam 2/3] - Mofis