Witam. Otóż piszę tutaj ponieważ mam dość chyba poważny problem z którym męczę się już jakiś czas. Mianowicie co jakiś czas komputer zaczyna mi jakby 'strzelać', słychać jakby dzwięk przy wyłączaniu i włączaniu komputera jednak cały czas widze pulpit, wszystko mi się zacina, nic nie mogę robić i tak strzela, aż po chwili wyskakuje blue screen. Pomyślałem, że to wina windowsa dlatego przeinstalowałem go wczoraj, wszystko działało super sprawnie jednak gdy dziś włączyłem komputer i zostawiłem tak bez ruchu przez jakieś 15-20 min po czym wróciłem i nacisnąłem na ikone gg znów zaczęło 'strzelać' po czym wyskoczył blue screen. Nie wiem o co tutaj może chodzi czy może jednak to wina windowsa, brak jakiś sterowników czy coś? Komputer jest dość stary, nie jest jakimś cackiem. Moja płyta główna to ASRock K7S8X v3, zasilacz z tego co przeczytałem na nim to jakiś Codegen 300W model 300X, Ram 1 GB, karta graficzna GeForce 7300 GT (512 MB), no i procesor Athlona 1.7. Więc ja już nie wiem czy to wina PC czy Windowsa, jednak jeszcze jakiś miesiąc-dwa miesiące temu miałem ten sam sprzęt i wszystko chodziło jak trzeba, nic takiego się nie działo.