Zainstalowałam przed chwila Avasta 4.8 home edition na lapopie (Vista) i stacjonarnym (Windows XP). Na lapku wszystko działa jak trzeba, po instalacji zrestartowałam kompa, Avast przeskanował wszystko, znalazł jeden uszkodzony plik ale przed końcem przerwałam skanowanie bo na drugim kompie zaczęło dziać się coś dziwnego. Laptop później uruchomił sie normalnie (co prawda był komunikat że system był niepoprawnie zakmnięty i komp uruchomił sie jeszcze raz) ale teraz działa a stacjonarny nie bardzo. Uruchamia się ale jest jakby zawieszony. Avast, podobnie jak w laptopie, przeskanował cały dysk po restarcie ( z tym że skanowanie doszło do końca, nie przerwałam go), usunął dwa trojany i nagle czarny ekran. Zrobiłam restart, system sie uruchomił ale nic nie działa, programy się nie uruchomiły na pasku, nie można nic zrobić ani nawet go wyłączyć przez Start.
Nie wiem co mam z tym zrobić



Temat jest zamknięty





