Postów o wadliwym sprzęcie i miesiącach reklamacji jest bardzo dużo w sieci.
Nie wnikam czy może wszystkie części były wadliwe bo sklep jest kicha, czy mam pecha, czy może kurier wiozący sprzęt do netpunktu rzucał sprzętem jak zgniłymi jabłkami....
Po wielu romowach i olewczym podejściu serwisu, po długich reklamacjach, po chamskich odzywkach od strony pracowników tele linni - ja również przestałem być miły i grzecznie tłumaczyć o co chodzi i dawać wyciągi z mem testów i innego softwaru. Po prostu reklamowałem - nie działa w ogóle - zróbcie coś z tym. Jednak po ciągłych reklamacjach z ich winy, bo odsyłali zniszczony sprzęt, a RAM który wymienili na nowy ( który oznaczyłem kropką na rancie czerwonym markerem ) wrócił do mnie jako nowy i dalej nie sprawny to w ogóle mi ręce opadły.
Po prostu nic u nich więcej nie kupie. Nie wnikam czy mam pecha czy po prostu są wielką chałturową hurtownią internetową. Chciałem zareklamować płytę główną to nie działa w ogóle button zgłoszenia na moim koncie, z ciekawości wszedłem na konto brata i u niego guzik jest aktywny. Więc zostało to zablokowane na koncie, nie jest to błąd skryptu sklepowego.
Mam morele głęboko w poważaniu
Wracając do tematu : Nie ma Blue Screenów, po prostu pyk i zdycha.





Moja zawartość
Mężczyzna


