Ustawa o nasiennictwie reguluje tryb zgłaszania i rejestracji odmian uprawnych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych. Znalazły sie w niej przepisy dotyczące wytwarzania i oceny materiału siewnego roślin rolniczych i warzywnych, materiału szkółkarskiego. W ustawie są również przepisy dotyczące zasad etykietowania i oznaczenia materiału siewnego, a także zasady obrotu tym materiałem i jego kontroli.
Jak tłumaczył wiceminister rolnictwa Jarosław Wojtowicz podczas omawiania ustawy w Senacie, regulacja ta nie odnosi się uprawy roślin GMO, choć znalazł się w niej zapis dotyczący rejestracji roślin transgenicznych. Wyjaśnił, że taka regulacja jest z powodu orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który stwierdził, że zakaz obrotu i rejestracji takich upraw jest niezgodny z unijnym prawem.
A teraz do konkretniej:
WOJCIECH SOKOŁOWSKI: Ta ustawa nie dotyczy żywności. Ta ustawa dotyczy nasiennictwa, a więc materiału siewnego, czyli materiału, którego nie jemy tylko, którego wysiewamy.
DZIENNIKARZ: A jak go przetworzymy to go możemy zjeść.
WOJCIECH SOKOŁOWSKI: No nie, no, to jeżeli zbierzemy zbiory to wtedy możemy zjeść.
DZIENNIKARZ: A więc ten materiał siewny, z którego powstaną kłosy zbóż da nam również zmodyfikowaną żywność? Tak?
WOJCIECH SOKOŁOWSKI: Tak, jak najbardziej tak.
DZIENNIKARZ: Kiedy ją zmielimy to będzie to już żywność?
WOJCIECH SOKOŁOWSKI: Tak jest, jak upieczemy chleb będzie to chleb.
Kto wie jak udowodnią szkodliwość żywności genetycznie modyfikowanej co będziemy mogli położyć stół








