Niecały miesiąc temu kupiłem nowy dysk Transcend StoreJet 25M3 (USB 3.0) 500 GB. Dzisiaj podczas gdy dysk był podłączony do komputera spadł z biurka nie odłączając się przy tym od łącza USB. Dysk nadal był wykryty w systemie, ale po wejsciu na niego widziałem tylko jeden folder (a wcześniej bylo ich kilkanaście). Postanowiłem zrestartartować komputer, ale po restarcie dysk w ogóle nie jest wykrywany.
Miałem już kiedyś padnięty dysk wewnętrzny ale po podłączeniu wyskakiwały jakies komunikaty o niemożliwości zainstalowania sprzętu, w tym przypadku tak naprawde żadnej reakcji. Co prawda słychać dźwięk podłączania urządzenia do portu USB (odgłos nowego urządzenia) ale po tym, nie instaluje zadnych sterowników ani nie pokazuje zadnych komunikatów o tym, że nie może go odpalić.
Dysk wydaje też dosyć dziwne dzwięki w momencie podłączenia (do odsłuchu poniżej), dźwięki te następują tylko w momencie podłączenia, później już tylko cisza. Nie słychać ani nie czuć również, aby dysk pracował.
LINK DO AUDIO Z DŹWIĘKAMI JAKIE WYDAJE DYSK:
http://w88.wrzuta.pl...K7xYh1HFlX/dysk
Domyślam się, że to wszystko to nic dobrego. Ale może ktoś będzie mógł chociaż ocenić ten dźwięk. Czy oznacza on totalną padake dysku czy można coś jeszcze zadzaiałać.
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.









