Witam. Wiem, że te Forum nie jest przeznaczone do tego typu spraw, ale mam tu kolegę, który Mi powiedział, że panuje tu miła atmosfera a zależy Mi na tym, żeby odpowiedż nie była w typie krytyki.
Chciałbym, abyście zdiagnozowali, czy mogę być chory na Depresję. Podam wam wszystko, co się ze Mną dzieje:
- Mam tak, że jak leżę w łóżku i zamknę oczy to nie raz wydaje Mi się, że spadam.
- Mam skoki nastrojów (raz jestem Happy i w ogóle, a 5 min póżniej łapię doła).
- Kiedy siedzę, zauważam, że nie które części Mojego ciała same drgają.
- Mam nie raz myśli w stylu "Wy[beeep]ane mam, wezmę się zabiję i bd miał ze sobą spokój).
- Wydaję Mi się, że jestem krzywdzony w okół siebie.
Wydaję Mi się, że to może być spowodowane Moją byłą sytuacją w rodzinie. Postaram się Ją wam przedstawić :
Od około 5-6 lat Stary ma kłopoty z alkoholem, upijał się w pracy po czym przychodził i robił awantury w domu (było tak co dziennie). Znęcał się nade Mną psychicznie (głównie wyzywając Mnie "[beeep]ony Gnojek etc.). Matka nic z tym nie robiła, bo jak uważała ''Nie wyrzucę człowieka na ulicę". W dodatku Ona też czasem miała nie złe skoki ciśnienia "raz nawet oberwałem rurą od odkurzacza". Ok. pół roku doszło do tego, że Ojciec uderzyła Matkę, wiadomo .. Ja, jako 16letni syn nie mogłem już sobie na to pozwalać. Podszedłem do Niego, po czym dostał kilka strzałów, oraz kopa w klatkę (oceniając Moją siłę, to nie zrobiło to na Nim większego wrażenia [no, może poza tym, że był zaskoczony, że podniosłem na Niego rękę]). Matka postanowiła coś z tym zrobić, sprawa miała trafić na Policję, ale skończyło się na pogróżkach. Nie mogę go strawić w domu, są ciągłe awantury, w dodatku ostatnim czasy stałem się kozłem ofiarnym, że niby się nad nim znęcam i te sprawy.
Na początku roku szkolnego było good, ale zacząłem być poniżany, nie raz popychany, pluty, to Mnie dobiło. Zaczęło się to ok. 4-5 miesięcy temu. Nagle przestałem chodzić do szkoły, póżniej zaczęło Mi się odechciewać wszystkiego, zauważyłem, że gdy siedzę na wf na ławce, to boję się o siebie (dziwne odruchy, kiedy piłka przeleci koło Mnie), następnie zobaczyłem, że mam dziwne nie kontrolowane odruchy, skończyło się nad myślami samobójczymi.
Czy to może być Depresja ? jak to się leczy ? mam szansę normalnie funkcjonować ? co powinienem zrobić ?
Proszę, o szybką odpowiedż.




Moja zawartość
Nie podano


