mam neostrade z transferem 1mb/1s + Windows'98. problem polega na tym, że po połączeniu sie z internetem moge z niego korzystać przez jakies 20 minut, po czym przestają mi się wyświetlać strony! nie pomaga rozłączenie i ponowne połączenie, musze na nowo odpalic komputer. juz w międzyczasie zmieniłem modem z tego nowego co dają ZXDSL 852 na Sagema, ale nic nie dało. myslałem, ze to w Explorerze tylko, ale w Mozilli i Operze jest tak samo. myslałem, ze to firewall (ZoneAlarm) ale tez chyba nie. i co dziwne podczas, gdy strony sie nie odpalają, działa GG i EMULE (choc gdy odpale juz "po czasie" tez nie działają).
kumpel sprawdzał loga z Hijack This, niby nie widac, zeby to był jakis wirus.
mozliwe, ze to wina sprzętu, bo kompa mam trochę opóźnionego w rozwoju? choć nawet w przypadku, gdy nie mam odpalonych żadnych programów, też strony przestają sie wyświetlać.
czy to jednak wirus?
co prawda nie dzwoniłem jeszcze na Błękitną Linię, ale mam wrażenie ze zaproponują mi ponowne zainstalowanie oprogramowania
spotkaliście się z czyms takim?








