Kilka tygodni temu kupilem dysk przenosny Toshiba z zasilaniem zewnętrznym,dysk podłaczany byl za pomoca aktywnego przedluzacza USB o dlugosci okolo 5m, dzis włączyłem laptopa i okazalo sie dysk nie jest wykrywany, podlaczylem go pod inny port i dziala, okazalo sie ze jeden port USB na ktorym od kilku tygodni byl podlaczony dysk nie dziala z zadnym sprzetem, w menadzerze urzadzen wykrywane sa tylko 3 koncentratory US, pomimo ze w laptopie sa 4 wejscia USB, czy jest mozliwosc ze spalilem dyskiem zasilanym z zewnatrz port usb(jesli tak to w takim razie pozostale porty takze sa zagrozone) i czy jest jeszcze jakas nadzieja na naprawienie problemu wgranie nowych sterownikow, reinstalacja windowsa???
Serdecznie dziekuje za odpowiedz.
Niedziałający port USB w laptopie.
Rozpoczęty przez
-Artur-
, 15 05 2007 21:49
2 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 15 05 2007 - 21:49
#2
Napisano 16 05 2007 - 18:23
Spróbuj usunąć wszystkie koncentatory usb w menedżerze urządzeń i zrestartuj system. Można też szybko sprawdzić poprzez uruchomienie jakiejś dystrybucji live linuksa, np. knoppixa.
#3
Napisano 16 05 2007 - 20:11
Spróbuj usunąć wszystkie koncentatory usb w menedżerze urządzeń i zrestartuj system. Można też szybko sprawdzić poprzez uruchomienie jakiejś dystrybucji live linuksa, np. knoppixa.
Dzieki za odp, ale juz wszystko ok wgralem od nowa sterowniki plyty glownej i wszystko pieknie chodzi
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








