Skocz do zawartości


Murky

Rejestracja: 27 cze 2007
OFFLINE Ostatnio: 22 03 2011 17:06
-----

Moje tematy

Problem z partycja

27 06 2007 - 00:19

Witam

Cos mi sie kopnelo z jedna z partycji (FAT32 ok 20GB). Wlaczam komputer i Windows chcial mi sprawdzac ta partycje ale ze lekko sie spieszylem to zdecydowalem sie anulowac sprawdzanie (tak jak juz to czasami nieraz robiłem). Po zalogowaniu sie do systemu okazalo sie ze cos nie moge dostac sie do tej partycji, komputer zaczal chrzescic, rzęzić... juz raz tak kiedys mialem, pomyslalem ze to pewnie jakies drobne bledy... No to reboot w nadziei ze sprawdzenie partycji przez system i poprawienie znajdujacych sie na niej bledow jak zwykle zalatwi sprawe (nie znam rezultatow bo wyszedlem).

Po powrocie z wielkim zdziwieniem stwierdziłem ze partycja jest pusta! (pomimo ze sytem prawidłowo pokazuje ze prawie cala jest zapełniona) - tj nie widac na niej plikow. Ponowny reboot i scandisk nie pomogl. Niestety okazalo sie ze spod Linuksa (Ubuntu) rowniez nie widac zawartosci partycji zas Gnome Partition Editor wcale nie chce wykryc dysku (wiesza sie podczas szukania dysku... tj ciagle szuka bez konca) - gdy raz juz kiedys tak mialem to bylo cos nie tak z tablica partycji, musialem wtedy wywalic kilka ostanich malo wanych dla mnie aprtycji i stworzyc je od nowa - pomoglo.

Jestem lekko zly na siebie bo doslownie pare dni temu chcialem zrobic backupa tej partycji, ale jakos to zaniechalem. Mam teraz jedynie starego backupa sprzed ok 5 miesiecy - lepsze to nic nic, ale jednak od tego czasu troche sie zmienilo. A na tej partycji skladowalem wszystkie moje najwazniejsze dane.

Programy do odzyskiwania danych i ogolnie sprawdzania/naprawiania partycji zazwyczaj sa platne (ehh... zawsze sepia kase na ludziach w potrzebie), zas te darmowe takie jak np PC Inspector File Recovery jakos niebardzo sobie radza z odszukaniem danych.

Wiem ze dane na tej partycji na pewno sa bo w koncu windows pokazuje ze jest prawie cala zajeta. Wzialem rowniez z ciekawosci wlaczylem systemowy defragmentator i okazalo sie ze ten podczas analizy partycji prawidlowo wykryl duza ilosc plikow na niej (okolo 30 000) oraz stwierdzil ze z partycja jest ok i nie trzeba jej defragmentowac.

Nie wierze zeby sie nie dalo z tym nic zrobic :/ Czuje sie jakbym mial nowy samochod ale gdzies zginely mi do niego kluczyki. Bardzo prosze o pomoc i z gory dziekuje.

Pozdrawiam,
Murky