Skocz do zawartości


Zdjęcie

Moja historia z zakupami w pewnym sklepie komuterowym z warszawy ...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Snake12

Snake12

    Początkujący

  • 38 postów

Napisano 25 02 2009 - 02:14

Witam , na wstępie chciałbym poinformować ,ze przeczytałem regulamin tego forum , i nie widziałem informacji o tym ,ze tego typu treści nie sa dozwolone, Dlatego podaje jawnie nazwę sklepu w którym zostałem "oszukany".

Chciałem przedstawić moja historie z pewnym sklepem...

Pod koniec kwietnia 2008r.Zakupiłem w sklepie "Fox komputer" mieszczącym się w Warszawie,karę graficzną(GAINWARD 8600GT GOLDEN SAMPLE 625/1800 256mb ddr-3 z 256bitowa magistralą).
Moja katorga z tym "sklepem" , zaczęła się dokładnie 28 listpada 2008 roku. W tym dniu padła mi karta graficzna (Od dłuższego czasu ,miałem z nią problemy przy wyświetlaniu grafiki w grach) Tego dnia kompletnie odmówiła mi posłuszeństwa.
Poszedłem do tego sklepu aby oddać ja do serwisu,jeszcze tego samego dnia.Koleś z obsługi przyjął kartę, wypisując mi potwierdzenie.Czas oczekiwania na telefon od nich (we wstępnej wersji miał trwać tydzień).Sklep jak się okazało korzysta z "zewnętrznego" serwisu mieszczącego się z tego co pamiętam gdzieś pod warszawa.Ok trudno poczekam.
Tydzień minął.Jako że mieszkam niedaleko sklepu ,wybrałem się tam z ciekawości,bo myślałem że może już ją maja.Okazało się ze karty jeszcze nie ma.Ok Następny tydzień minął, zacząłem się wkurzać.
Bo Ile może trwać sprawdzenie ,że karta jest spalona??I wymiana na nową??Mi zajęło to 10 minut.A oni bawili się z tym już 2 tygodnie.Poza tym miałem do zrobienia prace semestralną na komputerze , a utrudniał mi to brak karty).
Poszedłem do tego sklepu (był to piątek).Okazało się oczywiście ,że nie ma karty.Powiedziałem kolesiowi żeby,zadzwonił do nich i spytał się co się dzieje??.A on na to:
."Nie będzie nigdzie dzwonił,bo skoro karty nie ma to nie ma" .Spoko w sumie nie miałem powodów do wkurzania się co nie???:D
Jedynie dało mi to do myślenia , już wtedy to to,że pewnie będę miał małą przeprawę z tym sklepem.Po kolejnym tygodniu(był to znowu piątek , 3 tydzień po oddaniu jej do serwisu).Zadzwonili do mnie.Poszedłem do sklepu.Okazało się ,że oczywiście ci z serwisu wymienili mi kartę na nową.Ale na 9500 256Mb,z 128 bitową magistralą.
(Zdziwiło mnie to ,bo fakt ze 8600 już nie produkują.Ale nikt mi nie wmówi , że ich nie ma nigdzie na magazynach.)Dało mi do myślenia ,że pewnie olali tą sprawę i dali co mieli po ręką.
Ku... Poszedłem szybko do domu ,włożyłem kartę do kompa.Okazało się ,że ma rzeczywiście gorsze osiągi.A na dodatek w 2 grach pokazywały się artefakty.Zadzwoniłem szybko do kumpla,który jedno głośnie stwierdził że to "Wałek".
Poszedłem do sklepu tego samego dnia.Znowu ten sam Koleś z miną , Kota srającego na pustyni zaczął ściemniać, że"Serwis dał taką jaką miał bo 8600 już nie produkują".(A od cholery wtedy było na allegro nówek:). I nie rozumie kompletnie co wymagam od niego,skoro podpisałem papier i kartę wiozłem.( Kuzwa jak za czasów wolumenu:D).
Próbował mi wmówić jeszcze z głupim uśmiechem (wielkiego znawcy) , że tamta karta "niby" miała ddr2 a ta mam ddr3 -Co miało niby pokazać,że ta jest lepsza.:D(tamta oczywiście miała ddr3):)
Generalnie doszło do tego,że umówiłem się z pracownicą tego sklepu która słyszała całą rozmowę , że w weekend pobawię się tą kartą i ewentualnie,jeśli rzeczywiście okaże się gorsza. To na początku tygodnia mam im ją przynieść,i wtedy ona będzie próbowała wymienić ja na inna w serwisie.Przez week pobawiłem się nią :Występowały problemy z odtwarzana grafiką w wielu nowych grach).Na początku następnego tygodnia,odniosłem ją do sklepu po czym miałem czekać na tel
.Był to tydzień przed świętami."Nową"kartę otrzymałem dopiero tydzień po nowym roku.Była to Galaxy 512mb , ze 128 bitową magistralą.
I była to podobna "Najlepsza karta która mogłem dostać od serwisu".Tak stwierdził ten sam koleś z którym wcześniej załatwiałem wszytko .....
No i na tym zakończyła się moja przygoda z tym sklepem.Więcej mi się gadać z nimi nie chciało na temat jak ta sprawa została,załatwiana przez ponad miesiąc.
.Szczególnie ze zawaliłem rok w szkole ,nie robiąc pracy.Bo przez ponad miesiąc nie miałem komputera.No i w sumie co bym wskórał??Nawet sądownie?? :) :( Nic

Ogólnie Wiem,ze ta historia nie jest zbytnio wybitna,a nie taka straszna,ze SA ludzie którzy w jeszcze gorsze konflikty popadli ze sklepami.Ale ciałem przedstawić na podstawie własnej historii ,ze jeszcze naprawdę sporo nam do murzynów:( .Mentalność jest tragiczna..Połowa ludzi zachowuje się nadal jak z początków lat 90 z jakiś obsranych bazarków.Dlaczego to ja jako klient mam użerać ,marnować czas na jakieś pierdoły????

Najbardziej kurzajce w tym jest :To totalnie Olewanie w klienta,(Np tak jak tu na przykładzie brak kompetencji szczególnie strony tego Typa),Serwis tego sklepu gdzieś na jakimś zadu...CO tez wpływa na to,ze nie wiadomo co się dzieje z towarem( A tym bardziej ,maja to szczerze w du...) No i wciskanie głupot ludziom.No i jak w większości sklepów, wykorzystanie maksymalnie czasu Jaki jest przeznaczony na naprawę.


Mam propozycje do Adminów możne zrobić na forum osobny dział .W którym można było by wygłaszać opinie o
sklepach i serwisach internetowych zajmujących się sprzedażą cześć komputerowych.Bo wiadomo ze powstało
tego od cholery teraz.I łatwo czasem się naciąć

  • 0

#2 Lisciu156

Lisciu156

    Stały użytkownik

  • 256 postów

Napisano 28 02 2009 - 01:46

Miałem podobny problem, tylko, że z serwisem GSM (AK-TEL). Dałem na gwarancję tel. (N73), póżniej czekałem na nią 2 tygodnie. Musiałem się pofatygować do sklepu, aby Mi dali zastępczy. Wczoraj dopiero odebrałem komórę (czekałem dokładnie miesiąc i 3 dni).

  • 0

#3 makensis

makensis

    Naczelny

  • 5 036 postów

Napisano 28 02 2009 - 14:39

Pracownik nie miał prawa wydać karty gorszej od tej jaka była zakupiona, powinien w tym wypadku zwrócić równowartość ceny jaką zapłacił klient. Ponadto miał 14 dni na rozpatrzenie reklamacji i po tytm terminie powinien już powiedzieć czy kartę da się naprawić czy dać nową. W tym wypadku(po 14 dniach) klient decyduje o tym co dalej będzie się dziać ze sprzętem; może np. odstąpić od umowy z tytułu niezgodności towaru z umową i zażądać zwrotu pieniędzy zgodnie z ustawą: z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. Nr 141, poz. 1176 z późn. zm.).
Niestety nieznajomość prawa zawsze kończy na niekorzyść klienta.
  • 0

#4 Lisciu156

Lisciu156

    Stały użytkownik

  • 256 postów

Napisano 11 03 2009 - 16:44

To wam napiszę lepszy numer. Powszechnie wiadomo, że z AMD Geode można zrobić Athlona 2600+. Teraz do sedna sprawy. Właże do sklepu, gdzie kupuję niby Athlona, co w rzeczywistości jest Geode, wracam do chaty, chcę go podkręcić,a tu Boom, lipton. Myślę, coś jest nie tak, właże na pewną stronke, a tam instrukcja jak przerobić, tego geoda.

OK. Wkur *** wracam do sklepu po czym każę dać Mi Athlona, a nie jakiś szmelc, a koleś sie chamsko uśmiecha i twierdzi, że nie mają. Dostałęm zwrot kasy.

Wniosek ? koleś próbował Mi wcisnąć przeróbke wartą 50zł, za 100 ;P
  • 0

#5 konrad18

konrad18

    Zaawansowany użytkownik

  • 548 postów

Napisano 11 03 2009 - 18:35

Ale co do czekania to mają prawo w gwrancji masz napisane,że na naprawe czeka się 14 dni roboczych po tym upływie termin może zostac wydłużony do 28 dni, z powodu wysłania do serwisu.
  • 0

#6 makensis

makensis

    Naczelny

  • 5 036 postów

Napisano 15 03 2009 - 12:30

Ja kiedyś w Proline kupowałem zasilacz i sprzedawca mi zaproponował swój na gwarancji :P , innym razem sprzedawca twierdził, że karty ATI nie nadają się do gier tylko do obróbki CAD. I kto mi powie, że nie można wyglądać na lamera :P

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych