właśnie chyba trzeba będzie kupić pastę, bo była taka historyjka... Brat zakładał procek, jak mnie nie było i założył bez wyciągnięcia tej "łopatki" i musiałem po nim poprawić... ściągnąłem procka i zauważyłem, że 1 zwoik był wygięty, wyprostowałem go i gites... wsadziłem wszystko na miejsce przeznaczenia i, założyłem radiator i wiatrak i wszystko śmigało ok, aż do czasu. Gdzieś w miesiąc od zakupu zaczęły się te problemy. A tych "temp. pod obciazeniem" to chyba nie da rady, bo Everest coś odmawia posłuszeństwa. Proszę o pomoc. Jeszcze jedna usterka wyszła na dniach... mianowicie wiatrak od procka (jak się nie mylę) przy włączaniu zaczął dziwnie hałasować... pochodzi głośniej z 10 minut, a później już cichuteńko.
Zasilacz 400W Mustanga z obudowy, gdyż nie było $$ na lepszy.