Adres MAC występuje tylko w sieci lokalnej. Jeżeli więc użytkownik kradnie internet dostawcy u którego nie jest zarejestrowany i nie ma z nim umowy namierzenie go mając tylko numer karty sieciowej na chłopski rozum powinno być niemożliwe. Chyba że sprawdzą MACi wszystkich sąsiadów z bloku i znajdą właściwego.
No dobra. Ale jak dostawca sieci może mieć dane na temat użytkownika, który tą sieć kradnie i jest do niej podłączony nielegalnie? Rozumiem w przypadku kiedy użytkownik nabroi w sieci i wtedy po IP routera dojdą do dostawcy z którym ma on umowę i wtedy dostawca ma jego dane. Ale w momencie kiedy użytkownik jest podłączony do sieci dostawcy z którym tej umowy nie ma to skąd dostawca ma mieć jego dane?