Meteor nad Utah
#1
Napisano 21 11 2009 - 15:27
#2
Napisano 21 11 2009 - 16:02
To Ruscy coś kombinują, a nie meteor.
#3
Napisano 21 11 2009 - 16:03
#4
Napisano 21 11 2009 - 16:04
#5
Napisano 21 11 2009 - 19:08
#6
Napisano 21 11 2009 - 19:16
#7
Gość_DoctorMofisBACK_*
Napisano 06 12 2009 - 22:26
A ja nawet po tym dalej nie wierze że będzie koniec świata w 2012r
Podobno w nasze strony leci meteor, ale nawet jak trafi to dużych zniszczeń nie zrobi, gorzej jak trafi w coś takiego jak USA
#8
Napisano 06 12 2009 - 22:42
#9
Gość_DoctorMofisBACK_*
Napisano 28 12 2009 - 00:42
#10
Napisano 28 12 2009 - 11:20
Dlatego Niemcy mieli aktualne dobrze spisane listy osób do likwidacji, oraz informacje o wielu rodzinach, to samo robią Chińczycy oni dobrze odrabiają lekcje. Nikt obecnie żaden rząd żadne państwa jako pierwszy nie użyje broni masowego rażenia ani nuklearnego, chemicznego, bakteriologicznego. Chyba że taki kraj znajdzie się w sytuacji być albo nie być czyli będzie przegrywało z drugim krajem, dlatego Chińczycy będą dążyli do rozpoznania umiejscowienia, stałych silosów rakietowych oraz baz z rakietami/pociskami na stanowiskach ruchomych. Chińczykom nie jest na rękę zdobyć kawał ziemi (przestrzeni życiowej) dla siebie jeśli będzie ona skażona.
Żaden kraj nie bada swej broni na terenie innego kraju, już raczej poświęci własną wieś, miasto i naród niż dopuści do prób na terenie innego kraju a zwłaszcza jeśli między tymi krajami jest pakt czy umowa tylko po to by zapewnić sobie na jakiś czas pokój. Bo każda taka próba jakiejkolwiek próby po za danym terenem kraju powoduje że wszystko wyjdzie na jaw. Rosjanie za Komuny już raz poświęcili miasto i ludność tam żyjącą, wykonując próbę nuklearną to było gdzieś między końcem lat 60 a początkiem lat 70, oraz na froncie Rusko-Chińskim w 69 roku.
Co do końca świata (czytaj końca ludzkości na ziemi), to są trzy możliwości, uderzenie meteorytu lub meteorytów, nagłe zmiany w atmosferze ( zniszczony płaszcz chroniący nas przed szkodliwym promieniowaniem z kosmosu oraz sam człowiek.
#11
Gość_DoctorMofisBACK_*
Napisano 29 12 2009 - 18:53
Wezmę pod uwagę że nie wypisałeś wszystkich, ale jest pewnie wiele innych sposobów, np. wojna atomowa, więcej efektów z Czarnobyla, to wszystko truje atmosferę, może zabraknąć tlenu w co wątpię bo można posadzić Algi które to nadrobią, może nasza gwiazda układu jest niestabilna i wybuchnie? A może kometa potrąci przykładowo Marsa i odłamki trafią w Ziemię?
Po pierwsze wezmę pod uwagę że Koniec Świata jest nieprawidłowo powiedziany, dużo ludzi używa tego słowa nie wiedząc że jest to koniec życia na planecie a nie we wszechświecie, to jest dla mnie śmieszne.
A po drugie ludzie powinni w końcu wybudować kosmolot który poleciał by, no powiedzmy z algami na marsa (Algi - roślinki wytwarzające tlen), zrobić tam bazę i porozmnażać się, a do tej pory z ziemi wysyłać statki z jedzeniem (powiedzmy że to plan ewakuacyjny i na Marsie nie przeżyje większość ludzi, ponieważ zagrażają im "chłodne noce" lekko mówiąc.
Zresztą ja nie wierze w to zapowiadanie co 2-3 lata o "końcu świata", gdyby ludzie żyli od czasów dinozaurów (pomińmy asteroidę)
zapowiadali by "koniec świata" już biliony razy.
Dopowiem jeszcze z doświadczenia że ludzie mogą przetrwać zimne noce na marsie dzięki szczeliną, i jaskinią w piaskowych górach/skałach.
Dodam jeszcze mądry "cytat" odnośnie kosmicznych śmieci:
Kotastrofa 9
„Spadnie na nas asteroid i nas zabije”
Tu nie będę się kłócił, że jak spadnie, to zabije. 100-metrowy zrobi wielki krater. 1-kilometrowy, jeśli wpadnie w wodę, wywoła tsunami, które zabije setki tysięcy, może miliony. 10-kilometrowy spowoduje wieloletnią noc, w czasie której skona większość ludzkości. 100-kilometrowy wyżarzy powierzchnię Ziemi, przeżyją tylko bakterie. Jednak...
Chroni nas Jowisz. Co przylatuje spoza Układu Słonecznego, zwykle zostaje przezeń przechwycone. Co miało zderzyć się z jakąś planetą w obrębie samego układu, po większości już dawno się zderzyło. Po pięciu miliardach lat nasz system jest prawie zupełnie oczyszczony z takich niebezpiecznych sąsiadów, zwłaszcza z tych większych. Ostatni groźny asteroid uderzył w Ziemię 65 milionów lat temu. Jeszcze sto, dwieście lat, a technologie napędów kosmicznych zapewnią nam całkowite bezpieczeństwo przed asteroidami, a 100-kilometrowych bezpańskich planet zwyczajnie nie ma w okolicy. Przetrwaliśmy, my, hominidzi, tyle milionów lat, nie przetrwamy dwóch marnych stuleci? Odwagi, nie ma co sikać po kolanach. (http://www.irstation.pl/halo-tu-ziemia/jak-zginiemy)
Użytkownik DoctorMofisBACK edytował ten post 02 01 2010 - 17:23
Na brutusa mówisz ,a sam piszesz wypracowania ...
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








