Witam !
Mam kompa Aspire L100,
Wylączyłem go wieczorem normalnie jak gdyby nigdy nic, rano jak chciałem wlączyc to zero oznak zycia
Jak go rozkręciłem, podłączam zasilanie i slysze piskliwy dźwiek z okolic portu zasilania i host controllera o numerach : VT6307
Co kolwiek to jest nie wiem jak to naprawić, bo nie mam pojęcia o co w tym chodzi
Normalnie zaświeca się kontrolka na panelu z włącznikiem, ale zero reakcji, nie kręcą sie wiatraczki i nic nie rusza...
Próbowalem wyciągnąć RAM, sprawdziłem dysk twardy na innym kompie, podociskałem wszystkie taśmy i kable i nic sie nie dzieiej ;/;/;/
Co może być powodem ?? ;/
Doszedlem ze dzwiek wydobywa sie z czegos o numerach 4R7 ponoc to jest Chip Inductor lub cos w rodzaju opornika
Jestem pewny na 98%, że z tamtąd wydobywa sie dźwiek,
Juz nawet poodłączałem wszystkie zbędne urządzenia i dalej to samo, próbowałem juz zmieniać pozycje zworki i resetować bios i dalej to samo
Co może być przyczyną
Nie znam zbytnio konfiguracji, iz nie jest to moj komp
Dysk twardy : seagate 160 gb barracuda 7200 9
2 kostki po 512 mb ramu
płyta glówna chyba Made In china i nic tam nie ma
grafika i dźwiek zintegrowany
Ogółem malutki antyk




Moja zawartość
Nie podano

