Witam.
Mam naprawdę irytujący problem z moim laptopem. Jest to Toshiba P200-14H (nie wiem, czy to wam coś powie

). Gdy kupiłem ją około grudnia to po odpaleniu np. Obliviona na pełnych detalach ledwo słyszałem wiatraczek. Teraz, gdy włączam przeglądarkę to się dzieje temperaturowy Sajgon. Uważam, że jest to wina po prostu kurzu w środku. I teraz problem. Ponieważ laptop jest kupiony w grudniu, jeszcze mam gwarancję, więc czy utracę ją, odkręcając dolną pokrywę i jakoś wydmu[beeep]ąc kurz? Jasne, mogę oddać go do serwisu, ale ja mogę się z tym uporać w jeden dzień, a oni w tydzień.
Dodatkowo, co jakiś czas (1-3h) komputer się zawiesza. Najpierw pojawia się mała klepsydra przy strzałce, potem już nie da się kliknąć na nic, ale raczej to wina Widowsa.
Z góry dziękuję za pomoc.