Skocz do zawartości


Kossak

Rejestracja: 22 kwi 2008
OFFLINE Ostatnio: 27 03 2012 19:40
-----

Moje posty

W temacie: Nowy forumowy konkurs na Tweaks.pl

23 03 2011 - 15:46

Witam. Jako, że jestem fanem (takim małym, bo czas nie pozwala na więcej) lotnictwa to chętnie biorę udział w tym konkursie.

Ad.1. Dawno, ale to daaaaaaaaaaaaaawno temu kiedy byłem jeszcze małym plemniczkiem uwielbiałem pływać. Został mi to na około 9 miesięcy i w tym czasie wyobrażałem sobie przeróżne sytuacje kiedy walczyłem z nieeleganckimi przeciwnikami zrzucającymi śmiercionośne bomby, a ja tych przeciwników niszczyłem. Fajnie było, ale do czasu bo z tej wody wyskoczyć musiałem. I wtedy po raz pierwszy poczułem powietrze, lekki powiew wiatru i nieprzyjemny zapach, jak się okazało później z ust lekko podchmielonego lekarza. Nic dziwnego, że rozryczałem się, dziwiąc się samemu, że do takiego czynu jestem zdolny (pod wodą ciężko było ;))

Tak oto rozpoczęła się moja przygoda z powietrzem. Mały niezdarny ni to czworo, ni to dwunożne stworzenie starałem się dosięgnąć tej wielkiej żarówki, którą ktoś nazwał Słońcem. wyciągając ręce do góry zauważyłem, że coś przeleciało nade mną. Ptak. Ten władca przestworzy potrafiący unosić się nad ziemią sam, bez zewnętrznej pomocy zauroczył mnie na jakieś 6 sekund dopóki nie zrzucił na mnie lepkiej, biało-brunatnoszarej papki trafiając moją łysinę. Co tu dużo gadać zapragnąłem go zniszczyć, a że byłem mały i nieporadny, ledwo poruszający się po lądzie, a co dopiero jak on, w przestworzach, nie udało mi się go doścignąć, nawet zmyślną bronią jaką miałem w swoim arsenale, t.j. grzechotką.

Później, kiedy chodzenie nie sprawiało mi już trudności, otrzymałem pierwszy komputer Amiga 500 plus (wcześniej tylko czarna skrzynka atarynka) i od razu pokochałem grę Wings. Przefajna gra symulacyjna z fabułą, której do dziś nie przebiła żadna produkcja komputerowa, bo przedstawiono w ciekawym stylu historię lotów I Wojny Światowej. Grafika kwadratowa, kolorów mniej niż 256, ale wciągało. Co prawda moja agresja do niektórych ptaków została, to możliwość wirtualnego szybowania, wznoszenia się i opadania w przestworzach dała mi kolejny cel - marzenie. Od tej pory wyżywałem się na wirtualnym ptactwie na Kurce Wodnej i w niewielkim stopniu spełniałem nowe marzenie w grach o Asach Przestworzy w różnych produkcjach mniej lub bardziej udanych.

Pytany więc dlaczego to mnie powinna być przyznana ta nagroda odpowiem tak: Choć młody już nie jestem to niechęć, do niektórych ptaków (nazwa celowo nieużyta by nie reklamować ich hodowli ;)) pozostała. Tak jak i marzenie by wznosić się w przestworzach, które spełniłem parę razy w realu. Chciałbym zrazić nim moich bratanków, a gra IL 2 nie od wczoraj jest na czołowym miejscu w moim rankingu gier symulacyjnych.

Ad. 2. Co do historii Bitwy o Anglię, jednej z decydujących w II Wojnie Światowej o losach ludzkości, bo zatrzymała pęd hitlerowców do zawładnięcia Europą, jej teatr działań rozciągał się na przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii, kanału La Manche w pierwszych jej fazach, ale i nad terytorium Niemiec kiedy to z rozkazu Churchilla zrzucono bomby na Berlin (cele wojskowe) co doprowadziło do zmiany strategii III Rzeszy (ta zaczęła atakować cele cywilne). W kolejnych fazach teatr działań rozszerzył się o terytoria na kontynencie opanowane przez Nazistów, a wykorzystywane jako bazy lotnicze do rajdów bombowych na terytorium Wielkiej Brytanii, oraz wysyłania bomb V1 i V2, a także prasy przelotowe samolotów tych państw (Francja, Holandia, Belgia). Ech i ten nasz namaszczony chyba przez Boga kościuszkowski dywizjon 303 jako najlepszy ze wszystkich po stronie RAF. Jak tu nie zasiąść choćby w wirtualnego Spitfire czy Hurricane lub śmiercionośnego kosiarza Focke-wulf 190.



W sumie to chciałem wziąć udział w konkursie, ale jak zobaczyłen ten post to już mi sie odechciało. Należy Ci się nagroda bez żadnego losowania xD