Mam problem z uruchomieniem komputera...
Wiem że coś jest nie tak ale nie potrafię stwierdzić co? Wykluczam jednak procesor ponieważ już próbowałem zamontować nowy i nadal sytuacja jest ta sama, a mianowicie:
Po naciśnięciu przycisku POWER komputer się nie włącza, tylko tak jakby próbuje się włączyć, a dokładniej przednia dioda (ta która pokazuje czy komputer jest włączony) zapala się a wiatraczki (na chłodzeniu procka i karty graficznej, a także w zasilaczu) wykonują może pół obrotu przy czym koniec!! Tylko dioda się nadal pali. Ponowne naciśnięcie przycisku POWER nie przynosi żadnych efektów.
Na płycie głównej nie widać żadnych śladów przepalenia... Próbowałem też resetować BIOS...
Może macie na to jakąś radę??
pytanie tylko czy to wina zasilacza czy płyty głównej?? no chyba że wina leży gdzie indziej.. nie wiem <bezradny>
Proszę o pomoc!!
I z góry dziękuję!!
EDIT:
Sprawdzałem zasilacz zgodnie z jednym z poradników i wiatrak się kręci po spięciu go na krótko. Zasilacz 350W ATX.
Płyta główna to AS Rock pod socked 478. Procesor na bank jest sprawny bo nowy. Więc wydaje mi się że możemy go wykluczyć.
Pewnie płyta główna... tylko pytanie czy to jakieś spięcie (jeśli tak to jak to sprawdzić??) czy nadaje się już tylko do wymiany?? i przepraszam że nie podaje wszystkich danych... po prostu nie znam się na tyle żeby podać je wam bez odpalenia kompa, co obecnie jest niemożliwe. Szukam po prostu pomocy.
Użytkownik Guru90 edytował ten post 29 01 2010 - 19:43








