-sąsiad zakupił laptopa (Fujitsu Siemens Esprimo Mobile;
a) system operacyjny: Windows Vista Home Basic-32 bity,
c) grafika SiS Mirage 3 Graphic,
d) dysk twardy WDC WD1600BEVS-07RST0 ATA Device
e) karta sieciowa SiS191 Ethernet Controller,
Komputer zakupiony w jakimś supermakecie - mam nadzieję że info wystarczy do identyfikacji sprzętu.
Opis Problemu:
W komputerze był zainstalowany antywirus Nortona, który został przeze mnie zamieniony na G Date 2008 Total Care'a triala, a IE został zastąpiony FireFoxem. Nie jestem w stanie określić po jakiej czynności dokładnie (w trakcie odinstalowywania triala na full v. G Data Internet Security-osobiście nie wziąłbym tego jako punkt zaczepienia dotyczącego problemu). Nie ingerowałem raczej w poważniejsze ustawienia systemu bo nie zdążyłem. Nagle FireFox przestał łączyć się z internetem, więc pobrałem Operę, która jak się okazało również na starcie odmówiła współpracy-nie mogła się połączyć (komunikat jak podczas nie podłączonego modemu/kabla sieciowego i w FF i w O). Działał prawidłowo bez zarzutu IE, aż do momentu kiedy również odmówił współpracy-komunikat jak w FF i O. Wykonałem diagnostykę problemu z połączeniem sieciowym/internetem i najpierw błąd był nie do zidentyfikowania, a podczas drugiej diagnozy błąd został zidentyfikowany i naprawiony-po restarcie karty sieciowej. Warto zaznaczyć, że w momencie wystąpienia problemów z przęglądarkami działał Skype i GG-bez większych problemów. Problem, próbowałem naprawić począwszy od sprawdzenia i ewentualnie przywrócenia na domyślne wszystkich ustawień internetowych, łącznie z wyczyszczeniem Cookisów, pamięci tymczasowej, historii itp. Nic nie pomogło więc uruchomiłem komputer ponownie i uruchomiłem Naprawę Komputera, bo ostatnia znana dobra konfiguracja też nie pomogła (F8 podczas uruchamiania). Z listy punktów przywracania, bo uznałem, że to najrozsądniejsza opcja, wybrałem punkt z wczorajszego dnia, ale pokazał mi się nieznany błąd uniemożliwiający przywrócenie tego punktu. Wybrałem więc przywrócenie punktu który nie przywracał plików systemowych, udało się (punkt z momentu kiedy trial G Data był zainstalowany). FF i O nadal nie działały, działa tylko beznadziejny IE. Oczywiście sprawdzałem czy antywirus nie zblokował przeglądarek, baza wirusów była aktualna, a skan gruntowny był w sobotę i nic nie wykrył. Zapomniałem jeszcze napisać, że FF strasznie długo się włącza, po uruchomieniu pokazuje się po ok. 3 min. Opera włączała się natychmiast, błąd wyskakiwał po chwilce, a IE normalnie działa. Po przywróceniu, G data w ogóle nie uruchomił się w pełni, pokazywał się błąd Proxy i kupa, a na dodatek non stop co chwilę pokazują się puste komunikaty i komunikat systemowy o nie możliwości wyświetlenie przez program (antywira) komunikatu... Myślę że to wszystkie już cenne informacje, pytanie:
Czy ktoś może coś poradzić? Myślicie że to wir?
P.S. System nie zdiagnozował żadnych problemów z wydajnością i działaniem komputera. Dostawca internetu jest beznadziejny-Asternet w Nowogardzie - często miewają różne problemy...ale nie sądzę, żeby o to chodziło.








