Witam,
mam od jakiegoś czasu bliskiego mojemu sercu składanego peceta, ale ostatnio zaczął mnie zawodzić.
Zaczęło się od tego, że podczas podłączenia komórki przez port USB, komputer odłączył się od monitora i połączył się z projektorem. Wyglądało to tak, jakby przestały działać wszystkie porty USB, ale ciężko powiedzieć mi na pewno, ponieważ nie byłam w stanie dostać się do systemu operacyjnego. Na początku było wszystko porządku, wyświetliło logo płyty głównej etc. ale po próbie uruchomienia się Windowsa 7 zaczął się proces CHKDSK, który się zapętlił, ponieważ za każdym razem natrafiał w etapie 3 na błąd nie do naprawienia (696e647863686b2e dee). Mój kolega jakoś przywrócił komputer do działania, kopiując główne konto użytkownika i kasując stare. Miało to zachować dane, ale i tak część z nich utraciłam. Komputer nie został całkowicie przywrócony do działania, ponieważ czasami kiedy podłączałam cokolwiek do portu USB, komputer zaczynał wariować (przy podłączeniu tabletu graficznego, odłączała się klawiatura, którą udawało przywrócić mi się po paru ponownych podłączeniach; przy podłączeniu komórki, ponownie odłączał się monitor i przerzucał obraz na projektor, ale już bez sensacji systemowych). Była to niedogodność, ale cieszyłam się, że w ogóle działa. Aż do wczoraj kiedy to po podłączeniu tym razem czytnika ebooków PC ponownie przestał przesyłać obraz do monitora. Znowu pojawiły się problemy z odpaleniem systemu - nie dało się naprawić błędu konfiguratorem, Windows nie odpalał się ani w trybie awaryjnym ani normalnym - zatrzymywał się na logo, po czym rozpoczynał CHKDSK. Tym razem w 2 etapie wyrzuca błąd 6e74667363686b2e 11e1.
Błagam o pomoc! Jeśli istnieje jakieś rozwiązanie nie wiążące się z utratą danych, byłoby cudownie!




Moja zawartość
Nie podano

