Przepraszam, że piszę pod własnym postem, ale miałbym pytanie czy ktoś mógłby mi chociaż wyjaśnić oznaczenie tych kabli, które widać no obrazku na początku tematu. Przeszukując wszelakie fora nigdzie nie natrafiłem na takie dziwne oznaczenia. W dodatku te kable są połączone parami

. Który z tych kabelków oznaczonych jako L i L jest FP_OUT_L, a który FP_RETURN_L. I tak samo odnośnie kabelków R i R - który z nich to FP_OUT_R, a który FP_RETURN_R. Ta sama "śpiewka" jest z kabelkiem MIC, dwie wtyczki i tylko oznaczenie na jednym z nich. Boję się podłączania na chybił trafił, aby nie uszkodzić płyty głównej. Bardzo proszę o pomoc bo cały czas psuje mi się dźwięk, a w sklepie komputerowym zasugerowano mi że to może być wina uszkodzonych wtyczek z tyłu obudowy i żebym podłączył się z przodu ( niestety nie potrafili mi tam powiedzieć jak to zrobić, dowiedziałem się tylko że mam dziwne kable

)
W tym samym poście, aby nie zakładać oddzielnego tematu chciałbym zapytać co może być przyczyną moich problemów z dźwiękiem, czy faktycznie może to być wina wtyczek, opisze najlepiej jak umiem co się dzieję:
Na początek napiszę, że posiadam płytę główną Asus A8N5X i zintegrowaną z nią kartę dźwiękową.
Po uruchomieniu systemu wszystko działa dobrze, dźwięk jest jak trzeba, mikrofon też działa poprawnie. Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak jest to, że program dołączony do płyty głównej Realtek Soundman wykrywa błąd w podłączeniu mikrofonu lub głośników (raz pokazuję błąd jednego lub drugiego)- mimo to dźwięk nadal jest. Po pewnym czasie jak gram lub tylko słucham muzyki Soundman sam się uruchamia i pasek od wykrywania połączenia na dole okienka programu (ten co pokazuję się po podłączeniu głośników lub mikrofonu) zaczyna "wariować", cały czas "skacze" od 0% do 100% i nie chce przestać. Wtedy tracę też dźwięk i po krótkim czasie restartuje się komputer

. Po ponownym uruchomieniu windowsa, nie wykrywa mi w ogóle karty dźwiękowej, co równa sie 0 dźwięku. Gdy zrestartuje system ponownie wszystko jest niby ok, ale tylko na chwilę i dzieje się to co opisałem na początku od nowa

(.
Czy mogła mi się uszkodzić zintegrowana karta dźwiękowa? A jeśli tak to czy mogę jakoś to sprawdzić np. Everestem. Proszę o pomoc i z góry dziękuję za każdą odpowiedź lub sugestię. Pozdrawiam