Skocz do zawartości


Doktor-horse

Rejestracja: 15 sie 2011
OFFLINE Ostatnio: 11 09 2011 06:50
-----

Moje posty

W temacie: Kabel sieciowy jest odłączony - problem

30 08 2011 - 09:00

Sprawdź czy w tych godzinach nie jest otwarte jakieś biuro lub sklep który korzysta z tej samej sieci co ty

Nie ma nic takiego, ale to nie wyklucza, że coś innego z tej sieci mi net kradnie. Chyba ;p

Na wszelki wypadek sprawdziłbym kabel czy cały

To musiałoby być jakieś dziwaczne uszkodzenie, chociaż tak szczerze mówiąc, to ten pomysł z kablem wydaje mi się coraz bardziej realny, jakkolwiek absurdalny, żeby sobie tak wybierał godziny szwankowania. No adres IP nie, już prędzej jakby było coś nie tak z kartami sieciowymi.

Rozmawiałem, on nie ma pojęcia co to może być, u niego niby wszystko ok.

W temacie: Kabel sieciowy jest odłączony - problem

17 08 2011 - 17:33

Nie, nie korzystam z banku elektronicznego ;]
No cóż, więc jeśli mi się ktoś tam wciska na moje miejsce, to co mógłbym zrobić żeby sprawdzić czy tak jest, albo przeciwdziałać?
A zakładając, że nikt mi się nie podpiął pod łącze, czy jest jakiekolwiek inne możliwe wytłumaczenie tej sytuacji?

W temacie: Kabel sieciowy jest odłączony - problem

16 08 2011 - 19:33

Dzięki za rozbudowaną odpowiedź. Net sobie właśnie wrócił tajemniczo. Myślę, że chyba nie administrator odciął, skoro jak go nie było w ogóle przez tydzień, to i tak działo się to samo.

A on nawet nie raczy tego widzieć. Między 9:00 a 17:00 to ciekawy czas bo wtedy zazwyczaj ludzie są poza domem pracują. Czy ten administrator siedzi w tym czasie w domu?.

No fakt, te godziny są całkiem dziwne, bo logicznie rzecz biorąc powinien znikać właśnie od wieczora. Zazwyczaj nie ma admina w domu, chociaż teraz ma urlop i jest, ale problem był zarówno wtedy jak był w domu i jak go nie było.

Bo może być taka sytuacja że ktoś poznał :
Stałe IP przy stałym łączu.
IP - jeśli jest stałe to źle jeśli jest zmienne to dobrze


To sieć otwarta, kiedy net jest, jak teraz, mogę sobie zmieniać ip na jakie mi się podoba, i wszystko śmiga. Tu nawet nie jest tak, że sieć jest dostepna ale zablokowana, ja sieci w ogóle nie widzę.

Co do administratora, hmm, ja sądzę, że nie jest aż tak niekompetentny, myślę, że gdyby to była sprawa przejęcia to by na to wpadł. A to dlatego, że jest wykładowcą na wyższej uczelni, a wykłada cyberprzestrzeń ;] Chociaż teraz to już sam nie wiem co myśleć.

Czyli jest możliwe takie przejęcie, nawet jak sieć jest otwarta i żeby się podpiąć nikt nie musiałby nic przejmować? Tylko po prostu się podłączyć.

A, no i czasem dzieje się też tak (np teraz), że ten kabel się rozłącza i łączy co chwilę, wyskakuje "kabel sieciowy jest rozłączony" i zaraz po tym ten komunikat znika, a po chwili znowu że rozłączony, i tak przez jakiś czas. Nie mam pojęcia dlaczego może się tak dziać (zakładając, że nikt sie nim nie bawi). Nie wiem, czy to może cokolwiek oznaczać. A kabel sam w sobie jest chyba ok, skoro teraz działa.

Co do sieci, to nie jest jakaś komercyjna, po prostu na osiedlu sobie założyliśmy siec, dosyć dawno temu, jakieś 6 lat, więcej może. I wszystko działało okej. Do teraz, teraz takie coś. Tak więc tej kasy to on nie bierze zbyt wiele, bo się zrzucamy tylko na to żeby pokryć koszt łącza, żadnych zysków on z tego nie ma.