Na pewno nie kupuj T6100. Większego badziewia nie słyszałem. Te głośniki są pokroju chińskiego radyjka z bazaru za 15zł. Chyba że lubisz narzucające się, piskliwe i ostre tony wysokie, nie lubisz, jak głośniki odtwarzają średnie pasmo i lubisz buczenie oraz dudnienie zamiast basu. Jeśli Twoje wymagania spełniają powyższe warunki, to owszem, możesz kupować.
Jeśli jednak chcesz coś sensownego, to w podobnej cenie masz Logitech'y X-530.
Zalezy jeszcze, jakich rozmiarow masz pokoj, czy chcesz robic imprezy (naglośnić pomieszczenie), - a to byloby ciezkie dla zestawow 2.0/2.1 przy wiekszej powierzchni - czy stosowac je dla wlasnego odsluchu. Z wiodacych firm spotkasz sie z opiniami ludzi, polecajacych zestawy Creative, Logitech, czy ostatnio Genius. Tych marek polecam Ci trzymac sie..
Dokładnie. Każdy po przeczytaniu wszystkich recenzji i opinii zarówno negatywnych jak i pozytywnych powinien przejść się do sklepu i posłuchać sprzętu przed kupnem. Osobiście w tym przedziale cenowym (powiedzmy 200zł~350zł) odradzam wszystkie zestawy od Creative'a, poza: I-Trigue 3400/3600 (niedostępnymi już niestety w Polsce) i L3800, których sam jestem posiadaczem. Jeśli chodzi o jakość ich dźwięku, to jest po prostu rewelacja. Do bloku to nawet za dużo (chyba, że ktoś lubi po wnerwiać sąsiadów, to są w sam raz). Głośniki satelitarne grają na prawdę bardzo czysto z naciskiem na słowo bardzo. Kompletny brak szumów. Środka im brakuje, czyli żadna wada w porównaniu do innych głośników komputerowych. Sopran jak najbardziej ok. Bas strojony wysoko, czyli bas raczej twardy (mnie taki odpowiada). Jest bardzo punktowy, konturowy i czytelny. Potrafi zejść na prawdę bardzo nisko. Niestety głośnik dusi się w zbyt małym pudle podczas głośnego słuchania (volume ~50% bass~80% daje radę w zależności od nagrania). I jeżeli słuchasz muzyki, to ze stajni Logitech'a nic lepszego nie znajdziesz.
Jeśli natomiast koniecznie chcesz zestaw 5.1 to w tym przedziale tylko Logitech. Ew. gdybyś był w stanie dorzucić "trochę grosza" to Genius'y był by idealnym rozwiązaniem. Nadają się do wszystkiego.
Uwierz mi, na prawdę te T6100 są do niczego. Nie da się na nich nic robić. Ani oglądać filmów, ani grać, ani słuchać muzyki (to to już na pewno). W muzyce rockowej plastikowe badziewia komputerowe na prawdę brzmią bardzo mizernie. Bas jest do niczego. Rozlany - dudniący i buczący, więc w przypadku słuchania rocka można dostać na głowę.