Witam.
Właśnie przed chwilą piorun uderzył w dom moich sąsiadów. Był wielki huk, pracowałam akurat przy komputerze stacjonarnym. Wszystko zgasło. Komputer po burzy próbowałam uruchomić i nic. Rozkręciłam obudowę i przy tym wentylatorze stopił mi się jakiś mały "walec". Sprawdzałam, czy w różnych miejscach jest prąd...i brak go w jednym tylko miejscu
Co się stało?
Czy istnieje duże prawdopodobieństwo, że utraciłam dane z dysku twardego?
Co teraz muszę wymienić w komputerze?
Chyba spalony komputer
Rozpoczęty przez
monialisa1
, 20 08 2008 18:55
2 odpowiedzi w tym temacie
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








