Otóż mam sobie kupiony już jakiś czas temu laptop Dell Inspiron E1705: 1024 ram, jakaś tam domyślna karta grafiki oraz procesor Intel Centrino Duo t2400 1,83 ghz z systemem operacyjnym Windows XP Media Center Edition 2002 z SP2. Pewnego razu na tej maszynie robiłem kilkanaście operacji równocześnie (coś ściągałem, usuwałem, kopiowałem, słuchałem muzyki, etc.) i nagle wyskoczyło mi niebieskie okno fatal error. Oczywiście komputer zrestartowałem, ale od tamtej pory chodzi znacznie wolniej, system uruchamia się jakieś 3-4 razy dłużej, a na załadowanie karty sieciowej to wogóle trzeba czekać ze 3 minuty. Czy ktoś może ma pomysł o co chodzi i co mam teraz zrobić, żeby wróciło to do jakiej takiej normalności?