Skocz do zawartości


Zdjęcie

problem z dosowym ghostem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 olo_1976

olo_1976

    Nowy

  • 3 postów

Napisano 07 11 2006 - 14:24

Witam. Już od dłuższego czasu używam Norton Ghost 2003, do tej pory bezproblemowo. Nie wiedzieć dlaczego ostatnio napotkałem na dziwną sytuację. Zrobiłem bez problemu obraz partycji systemowej C (doinstalowane nowe programy), bez żadnych błędów, po czym chciałem dla sportu sprawdzić czy obraz przywróci się bezboleśnie. Niestety okazało się, że nie Odpaliłem ghosta z dyskietki bootującej, program odpalił się normalnie pod dosem, ale jakież było moje zdziwienie, kiedy chciałem pokazać mu miejsce na dysku gdzie zapisany jest zrobiony wcześniej obraz. Zapisałem go na partycji D w utworzonym tam katalogu o nazwie"ghost". Jednak kiedy w programie otworzyłem partycję D, żeby wskazać mu obraz który ma przywrócić nastapił opad szczenki, bo nie znalazłem tam utworzonego przeze mnie katalogu z obrazem, więcej, katalogi które widział ghost w żeczywistości zostały usunięte jakiś miesiąć wcześniej! Natomiast niedawno tworzone katalagi, które aktualnie w rzeczywistośi znajdują się na partycjach są dla niego niewidoczne! Program ma coś w rodzaju de javu z przed jakiegoś miesiąca. Czym to może być spowodowane? Jest jakiś sposób na usunięcie tego problemu? Z góry dziękuję za pomoc.

  • 0

#2 ykoops

ykoops

    Stały użytkownik

  • 377 postów

Napisano 07 11 2006 - 15:48

Problem wynika chyba z danych zapisanych przez ghosta podczas wcześniejszego odnawiania partycji, uruchom ghosta z przełącznikiem -FINGER pokaże wtedy informacje i daty oststnich operacji. Niestety nie znalazłem w FAQ na stronie symanteca nic o "znikających" folderach ani jak odświeżyć "fingerprinta" czyli informacje o dysku, dacie ostatniego zapisu obrazu na partycję itd., które zapisywane są gdzieś w "tajemniczym" miejscu. Masz zainstalowanego Ghosta pod systemem czy od samego początku używasz tylko w DOSie? W opisie ręcznej deinstalacji znalazłem informacje o plikach w katalogu C:\
* virtpart.dat
* gvpcfg.bin

Może one zawierają jakieś problematyczne dane.

  • 0

#3 olo_1976

olo_1976

    Nowy

  • 3 postów

Napisano 07 11 2006 - 16:42

Mam ghosta zainstalowanego normalnie pod systemem i stworzoną w nim dyskietkę bootującą, której używałem do tej pory bez problemów. Przywracanie obrazu jest jak napewno wiesz możliwe też spod windowsa, wskazuje wtedy plik obrazu, ghost restartuje komputer i automatycznie botuje się w dosie i przywraca wskazany obraz bez problemu, aż do momentu kiedy windows ponownie się odpali, bo wtedy ghost wywala komunikat że obraz partycji został przywrócony niestety z błędami:( Chociaż wcześniej obraz był sprawdzony i wolny od błędów.
  • 0

#4 ykoops

ykoops

    Stały użytkownik

  • 377 postów

Napisano 07 11 2006 - 17:07

Własnie z takich powodów nigdy nie instaluję go pod windą :D. Co chwilę były problemy, w najgorszym przypadku zostawała wirtualna partycja, którą trzeba było usuwać specjalnym programem z DOSa (tylko raz to robiłem). Używam tylko dosowskiej wersji, odpalam bootowalną płytę, startuję ghosta z katalogu "support" na CD. Używając go w ten sposób nie mam najmniejszych problemów..., przynajmniej jeszcze na nie nie trafiłem.
  • 0

#5 olo_1976

olo_1976

    Nowy

  • 3 postów

Napisano 07 11 2006 - 17:29

Ja też na początku miałem tylko skopiowaną od kumpla dyskietke bootującą z dosowym ghostem, ale stwierdziłem, że dobrze było by mieć wypasioną pełną wersję programu :D jak się okazuje po raz kolejny, najlepsze są najprostsze rozwiązania. Mam tylko nadzieję, że te dziwne odczyty partycji przez ghosta, nie będą miały wpływu na normalną prace komputera. Przynajmniej jak narazie nie zauważyłem takowych objawów, poza tym, że obraz systemu który mam zrobiony stał się jak na chwilę obecną bezuzyteczny.

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych