Ja to robie co 2 tygodnie. Mój komp nie ma lekko :>
[def] Czy defragmentujecie dysk?
Rozpoczęty przez
Edie
, 23 02 2006 19:06
29 odpowiedzi w tym temacie
#21
Napisano 29 12 2006 - 18:14
#22
Napisano 03 01 2007 - 01:43
nie!
system na odzielnej partycji - ponowna instalacja [srednio co miesiac-dwa] to formacik, nie potrzeba
plik wymiany na oddzielnnej partycji 2,5GB fat32
reszta partycji to duze pliki, nie ma sensu
system na odzielnej partycji - ponowna instalacja [srednio co miesiac-dwa] to formacik, nie potrzeba
plik wymiany na oddzielnnej partycji 2,5GB fat32
reszta partycji to duze pliki, nie ma sensu
#23
Napisano 15 01 2007 - 21:22
Ja defragmentacje przeprowadzam raz na miesiąc, w trybie selektywnym.
#24
Napisano 08 02 2007 - 13:43
Ja też robie co dwa tygodnie, oczywiście najnowszym O&O Defrag. Cały czas utrzymuję pewien poziom wydajności.
#25
Napisano 23 02 2007 - 12:25
no pewnie że co jakis czas defragnętuje dysk gry i programy szybciej chodzą
miejsce też się troche zwolni
miejsce też się troche zwolni
#26
Napisano 24 02 2007 - 13:06
Co tydzień - 250GB
Wbudowanym defragmentatorem Windowsa XP
#27
Napisano 02 03 2007 - 14:30
ja defregramentuje dysk programem Diskeeper2007-Professional co 7 dni i komp chodzi jak po maśle
#28
Napisano 17 03 2007 - 13:04
ja tam mam kompa z prockiem 1.8 dwurdzeniowym (Sempron 3500+)
mam dysk 320GB i jakos nierobie mu nigdy defragmentacji... i tak smiga jak trzeba hehe
mam dysk 320GB i jakos nierobie mu nigdy defragmentacji... i tak smiga jak trzeba hehe
#29
Gość_jackotrue_*
Napisano 20 04 2007 - 18:41
Defragmentuję dysk narzędziem wbudowanym w WinXP. Co jakiś czas sprawdzam dysk pod kątem konieczności wykonania tego zabiegu (a raczej program to robi) i tylko wtedy defragmentuję dysk. Mam system i programy na jednej partycji, więc defragmentacja jest konieczna. Ze względu na fakt, że dbam o kondycję kompa, nie trwa ona długo i nie jest zbyt uciążliwa
#30
Napisano 22 04 2007 - 09:51
Nie defragmentuje. Kiedyś, jakieś 3 lata temu mi się kilka razy zdarzyło, ale ponieważ i wydajnościowo i pod względem miejsca dało to bardzo mało (praktycznie dla ludzkich potrzeb - nic) więc zrezygnowałem z tego typu zabiegów. Tym bardziej, że nie trwa to przysłowiowe "5 minut", a ciut więcej.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








