Pozdrawiam.
Z czym kojarzą Cię Twoi znajomi
#1
Napisano 28 09 2006 - 12:15
Pozdrawiam.
#2
Napisano 28 09 2006 - 12:34
2. Wykazywaniem braku entuzjazmu do jakiego kolwiek pomysłu, nie będącego mojego autorstwa
3. Kazania framugowe - mam silnie rowiniętą strefę bezpieczeństwa i gdy nie mam za sobą choćby kawałka ściany odruchowo opieram się o framugę
4. Liczne fobie (najbardziej znana i uciążliwa - głównie dla częstujących - nie jadam poza domem)
5. Nie całuję kobiet po rękach, nie prawię komplementów na dzień dobry (panie czasami mają mi to za złe
6. Bywam męcząco nudny i monotematyczny (komputery)
7. Jak mnie już wszystko dostatecznie wkur***** zawsze pod nosem mruczę "Bieszczady, wyjazd w Bieszczady..." - rodzaj uspokajającej mantry
#3
Napisano 28 09 2006 - 13:01
#4
Napisano 28 09 2006 - 13:21
Fobia
to silny lęk występujący w jakiejś sytuacji, która - patrząc obiektywnie i trzeźwo - wcale nie jest taka straszna. Człowiek cierpiący na fobię zdaje sobie sprawę, że właściwie nie ma czego się bać, ale lęk jest tak silny, że nie można go łatwo opanować siłą woli i racjonalnym myśleniem. Oprócz silnego niepokoju mogą pojawiać się inne, bardzo różnorodne i nieprzyjemne reakcje organizmu na uczucie zagrożenia - na przykład drżenie rąk, zawroty głowy, mdłości i przyspieszone bicie serca. To wszystko prowadzi do unikania sytuacji i przedmiotów wywołujących tak silny lęk - często za wszelką cenę. Chory na fobię stara się nawet nie myśleć o takich sytuacjach.
Nie jest aż tak źle ze mną, nie jadam poza domem z powodu kilku ostrych zatruć knajpianym/fastfoodowym/okolicznościowym żarłem w odległej przeszłości. Zwaracam baczną uwagę na to co jem, unikam produktów wysokoprzetworzonych, czytam listę składników, sprawdzam termin ważności... a najlepiej jak wszystko przygotowane jest w domu z dobrych półproduktów z zaufanych sklepów (przecz z hiper/super/mega/marketami!
#5
Napisano 28 09 2006 - 14:02
rozumiem, mam podobnie bo jestem chory na hipochondrięZ założenia, fobia jako taka nie daje się logicznie wytłumaczyć
![]()
Nie jest aż tak źle ze mną, nie jadam poza domem z powodu kilku ostrych zatruć knajpianym/fastfoodowym/okolicznościowym żarłem w odległej przeszłości. Zwaracam baczną uwagę na to co jem, unikam produktów wysokoprzetworzonych, czytam listę składników, sprawdzam termin ważności... a najlepiej jak wszystko przygotowane jest w domu z dobrych półproduktów z zaufanych sklepów (przecz z hiper/super/mega/marketami!!
)
#6
Napisano 28 09 2006 - 15:43
-muzyką
-fanatycznym podejściem do AMD
-niechęcią do kultu absolutu (czy jak tam wolicie "Boga")
-gotycką poezją
-dobrym humorem
#7
Napisano 28 09 2006 - 18:30
-z podejscia do kobiet (teraz nie chwalac sie mowia ze prawie wszystkie laseczki w moim towarzystwie czuja sie dobrze) generalnie kozystam nie do konca swiadomie z pewnych chwytow flirtu
-z siedzenia w sieci
-nigdy nie odmawia (prawie nigdy) setuni browarka
- no i chyba najbardzie z tego ze lubie sie zgrywusowac, w zasadzie we wszystkich sytuacjach
-a no i z nerwowosci
#8
Napisano 05 10 2006 - 16:40
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








