Skocz do zawartości


Zdjęcie

Problem z płytą główną?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 yankoo

yankoo

    Nowy

  • 2 postów

Napisano 10 06 2007 - 17:19

Witam wszystkich. Mam dziwny problem z kompem. Np. podczas uruchamiania ekran pozostaje czarny, nic się nie dzieje. Resetuję, przeleci bios i wszystko wywala się podczas wczytywania windowsa. Po odłączeniu karty sieciowej i cd/ dvd nie włącza się w ogóle, po podłączeniu włącza się normalnie, ale sieć nie chce działać. Działa za to w trybie awaryjnym. Kombinacje występowania tego typu problemów są różne. Kiedy piszę tego posta szwankuje klawiatura (zacinają się cyfry i backspace)- więc to taki sygnał sos z tonącego okrętu. Jedyne co przychodzi mi do głowy to zpsuta płyta główna, ale chciałem się jeszcze poradzić zanim wymienię. Problemy zaczęły się od tego, że padł jeden dysk twardy (samsung 40gb). Od tamtej pory komp przestal pracować stabilnie, a teraz to już w ogóle masakra.

Sprzęt: Athlon 1.8 Ghz, 512 MB ram, grafika GeForce 3 Gainwarda, płyta Gigabyte GA7VT600, zasilacz feel 300W, dość stary dysk wdc 20 GB. System- w tej chwili xp, a wcześniej debian sid.

  • 0

#2 meesha

meesha

    Zaawansowany użytkownik

  • 527 postów

Napisano 11 06 2007 - 10:46

Wygląda na to że pada płyta. Obejrzyj kondensatory na płycie, pewnie wypuchły. Winowajcę widzę w zasilaczu, to jeden z morderców podzespołów.

  • 0

#3 yankoo

yankoo

    Nowy

  • 2 postów

Napisano 12 06 2007 - 01:51

Najdziwniejsze jest to, że kondensatory wyglądają normalnie (zupełnie płaskie, żadnych zacieków). Uruchomiłam knopixa z płytki i odpaliłem na nim burna- chodził przez kilka godzin i nic się nie działo złego.

Jeśli chodzi o nowe "usterki", kilka razy podczas uruchamiania komp wykrywał w biosie tylko połowę RAMu (mam dwie kości po 256MB). Problemów z siecią ciąg dalszy- pod linuxem w ogóle nie widział karty sieciowej, pod windowsem przez jakiś czas też, a jak już zaczął wykrywać, to pisał, że kabel odłączony. W trybie awaryjnym sieć na razie działa ok.

Przyszła mi na myśl jedna rzecz- kiedy parę miesięcy temu zmieniałem mysz (jakiś szajs zupełny- e5 laserowa) na początku działy się dziwne rzeczy (komp resetował się podczas wczytywania windowsa)- zrobiło się tak parę razy, a potem samo się uspokoiło. I tu dwa pytania

1) czy taki gadżet jak mysz może uszkodzić jakoś płytę główną (dodam, że podłączałem ją wtedy przy włączonym kompie, chodzącym systemie).

2) Czy istnieje taka ewentualność, że płyta jest ok, a z zasilaczem dzieje się coś dziwnego i problemy powodowane są przez jakieś skoki napięcia, czy cuś...

Dzięki za odp. i pozdrawiam
  • 0

#4 Tool1

Tool1

    Początkujący

  • 103 postów

Napisano 12 06 2007 - 08:38

Spotkałem się kiedyś z takim zdaniem, że płytę można uszkodzić podczas podłączania podzespołów przy włączonym systemie, ba, równierz przy wyjmowaniu Pendrive'a bez korzystania z opcji "Bezpieczne usuwanie sprzętu" :P
Jeśli chodzi o zasilacz to możesz pożyczyć od kogoś i sprawdzić... jeżeli to wina zasilacza to komp się włączy. W przeciwnym razie to wina płyty głównej :P

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych