Może ktoś będzie w stanie mi pomóc - już opisuję całą historyjkę:
Zostawiłem komputer włączony na noc z uruchomionym u-torrentem.
Dość wcześnie rano usłyszałem niepokojące chrobotanie dysku lecz je zignorowałem i poszedłem dalej spać
Jak już wstałem i próbowałem coś zrobić na kompie to się okazało, że jest niesamowicie powolny. Otwarcie 2 programów na raz graniczy z cudem a wypakowanie pliku ok 300MB winrarem zajmuje ponad 10 min
Restart nie przyniósł żadnych rezultatów. Jedyne co mi się udało zrobić to pełny skan avastem, który nie wykazał nic.
Jedyne do czego się dokopałem to taki oto raport:

Wyraźnie widać, że coś z dyskiem jest nie tak - tylko co ? Padnięty czy coś ze sterownikami nie tak ?
Konfiguracja:
Celeron M450 2,0GHz
1GB RAM DDR2
ATi RC410ME
Hitachi 100GB SATA



Temat jest zamknięty






