Mam podejrzenie, że temat tyczy się bezpieczeństwa.
Jakiś czas temu, podczas rutynowego skanu Avastem, podczas skanu wyłączał mi się komputer. Nie wiedziałem co mam robić, więc odwlekłem problem tak, że anulowałem opcję "Skanuj archiwa".
Gdy ta opcja jest wyłączona, skan zawsze jest komplenty, i nic się nie dzieje.
Natomiast dzisiaj zainstalowałem sobie Colina 3, i po 3-4 minutach gry, ZAWSZE komputer się wyłączał.
Włączyłem najpierw skan, bez "Skanowania archiwów", i nic nie znalazło, komp się zeskanował cały i oki. Natomiast, gdy włączyłem opcje "Skanuj archiwa", to oczywiście skan niedokończony, komp wyłączony.
I tu pada moje pytanko: Czy to możliwe, że mam gdzieś spakowanego jakiegoś wira, który się w taki oto sposób uaktywnia? Czy są wogóle takie wiry? Czy ktoś z Was miał taki, albo podobny problem? A może jest to problem natury czysto fizycznej? Np. jakieś zwarcie na którymś z podzespołów? Lub uszkodzona np. karta graficzna, lub jakaś inna?
Może jakieś zworki nie tak złączone? Czekam na Wasze sugestie, i pozdrawiam ciepło.








