otoz moj problem polega na tym, ze komputer raz sie wlacza, a raz nie..
tj. odlacze go totalnie od gniazdka z pradem, poczekam ok. godziny.
Podlacze, i za pierwszym razem sie wlacza normalnie (wlacza sie bios, wszystko chodzi normalnie)
zas juz po resecie/albo wylaczeniu, i wlaczeniu ponownym "wlacza sie jak mu sie podoba".
sprawdzilem czesci na innym komputerze, i wyszlo na to, ze z 3 pamieci ram dziala tylko jedna kosc.. jednak nie.. pozatym jak czasem sie ten komputer wlaczy, normalnie wykrywa cala ilosc pamieci ram.. (pomimo ze drugi komputer klasyfikowal je jako uszkodzone (nie wlaczal sie, sygnalizowal to dlugim pykaniem przed zaladowaniem biosu)) (sprawdzalem tez na 100% dzialajacych pamieciach, i komputer dalej uruchamial sie jak chcial..)
a wiec mysle by wymienic Plyte glowna, i Procesor..
sprzet to:
Proc: Athlon XP 2000+ (planuje kupic Athlon 2800+ Barton)
Plyta glowna: L7VTA rev 1.0 (planuje kupic to samo, tylko rev 1.1)
Pamieci RAM: DDR 1,25 GB 333 MHz (tego nie bede ruszac, gdyz wydaje mi sie ze dzialaja one poprawnie..)
Karta Graficzna: Radeon 1950 Pro AGP 8x
Zasilacz: Chieftec CFT-500-A125 (czy moze to byc spowodowane blednym zasilaczem?)
reszty komponentow nie ma sensu podawac, gdyz pewnie nie bedzie to potrzebne ?








