Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dowcipy, kawały, anegdoty, śmieszne teksty


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
159 odpowiedzi w tym temacie

#21 socha

socha

    Obserwator

  • 8 postów

Napisano 18 07 2006 - 17:16

Kobiety potrafią być sadystkami :D

a co se będziemy żałować :)


Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i
niestety wyniki Pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z
wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które.
Szczerze mówiąc, ani jedne, ani drugie nie są nadzwyczajne...
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera a druga uzyskała pozytywny wynik
testu na AIDS .
- Ale chyba badania można powtórzyć!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a
Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego
pacjenta..
- To co ja mam robić?
Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji , by zawiózł
Pan żonę do Śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu,
po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.


Do tirówki podjeżdża auto. Przez okno wychyla się robotnik w
pilotce na głowie, kufajce i gumofilcach oraz z jabolem za pasem.
- Co zrobisz za 150? - pyta tirówkę.
- Wszystko - rezolutnie odpowiada profesjonalistka.
- To wsiadaj, będziemy murować!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

  • 0

#22 rudasna

rudasna

    Nowy

  • 1 postów

Napisano 29 07 2006 - 15:26

Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego spida nie dają...
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz!!!
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada chałupa się pali...
A jak przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... nie zadepczcie...

*********

Panie Wiśniewski, dlaczego znowu spóźnił się pan do pracy? - pyta kadrowiec.
- Bo, panie kierowniku, spałem dzisiaj "od ściany". Jak zadzwonił budzik zacząłem przełazić przez żonę... i nie dałem rady.....

*********

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
- A jak to się robi?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swa Heloizę...
- A to jak?
- Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
- Tak, "Naszą szkapę". Ugryzć cię może w [beeep]?

********

Komendantowi komisariatu zaginęła żona. Cała załoga rozpoczęła poszukiwania,nie spali, nie jedli, szukali. Po kilku dniach zjawiają się w końcu,
starszy posterunkowy występuje do przodu i zaczyna mówić.
- Panie komisarzu, mam dwie wiadomości, dobrą i złą, nie wiem, od której zacząć?
- Dawaj tą złą.
- Znaleźliśmy pańską żonę, niestety martwą, trzy dni leżała w rzece.
- A ta dobra?
- Cale krocie rakow ja obsiadlo. Chłopaki już nakupili piw

*******

Budzi się moderator obok nowej przyjaciółki, ona go pyta czule
- Pobierzemy się?
- Co dzień, co kobieta te same pytania, FAQ kobieto, FAQ !!

********

Spotkały się dwie przyjaciółki. - Podobno wyszłaś za mąż ?
- Tak i nie żałuję tego kroku.
- Ja nie wyszłam za mąż, ale też kroku nie żałuję..

*******

Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pytań :
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do którego?
- Do Carrefoura..

********

Do lekarza przychodzi pacjent z zaburzeniami erekcji. Doktor bada go, po czym mówi:
- To poważna sprawa, ale możemy przywrócić Panu sprawnosć seksualna. Do wyboru ma pan dwie możliwosci. Po pierwsze, może Pan poddać się serii bolesnych zabiegów, które trwaja około miesiaca a ich koszt wynosi około 5 tysięcy złotych. Druga możliwosć to jeden duży ale drogi zabeg, za który zapłaci Pan 10 tysięcy. Powinien Pan isć do domu przedyskutować to z żona.
Na drugi dzień pacjent wraca.
- I co Państwo postanowili? - pyta go lekarz.
- Remontujemy kuchnię..

**********

Wieczór. Mąż z żoną leżą spokojnie w łóżku. Mam ochota zaczyna całować swoją partnerkę, ta jednak odrzuca jego zaloty:
-Nie mam dziś ochoty.
-Może troszkę znajdziesz? - zapytał?
-Kochanie jutro mam wizytę u ginekologa, gdybyśmy się dziś kochali, miałabym jutro jakieś ślady, wolę nie.
Mąż odsunął się na bok, przykrył się cały kołdrą, jednak jego dolne partie ciała nie mogły się powstrzymać. Bał się zapytać żony czy mogą coś. Odpowiedziała znów, że nie. Posmutniał i gryzącym głosem z nadzieją zapytał:
-Kochanie, a masz może juro wizytę u dentysty?

*******

eden Rosjanin zaprosil drugiego do swojego nowo wybudowanego domu.
Chodza po pokojach, ogladaja, marmury, zloto, dywany, Versace, garaz na
50 samochodow i tak dalej. Pod koniec zwiedzania gospodarz pyta goscia:
- No i jak? Podoba sie?
- Wiesz, stary, wszystko OK, ale ta lazienka taka sobie.
- Co jest nie tak z lazienka?
- No wiesz, te kafelki sa do kitu - male, czarne, matowe, zero luksusu.
Wtedy gospodarz podchodzi do sciany w lazience, wyjmuje jedna kafelke,
pokazuje i mowi:
- Zero luksusu ??! Przeciez to Pentium 4 !!!

  • 0

#23 makensis

makensis

    Naczelny

  • 5030 postów

Napisano 24 09 2006 - 21:53

Wyjęte z rozmowy na gg: "grzes wez wejdz na brh1/qw i skocz sosa bo my barb z IK ma juz 60 fhr i wymiecie II slugi"
  • 0

#24 Siwy123

Siwy123

    [S]pace[C]owboy

  • 924 postów

Napisano 24 09 2006 - 23:00

To moja porada wszczechczasów.

Jakiś szczeniak kiedyś się pytał mnie czemu mu komp tak zwolnił po tym jak chodził po stronkach z crackami i tego typu rzeczami... Ja mu na to, że pewnie robala załapał... A ten na mnie wielkie oczy (Nadmieniam w tym miejscu że koleś miał 10 lat i pierwszego kompa w życiu odziedziczonego z komisu :P) i się mnie pyta, co zrobic z tym robakiem... Nie wytrzymalem i powiedziałem mu "No wiesz młody, na robala jest jedna metoda... trza dymem wykurzyć paskudztwo". Cos tam pomamrotal i sobie poszedl do domu zeby pokombinowac z kompem...

2 dni pozniej przychodzi do mnie ten sam dzieciak i pokazuje mi swoj dysk caly osmalony dymem ;] i do mnie "Nie, pomogło" :P...

Dotąd się dziwie że ten dysk nadal dzialal po mojej genialnej radzie ;]

Ostatecznie wyczyściłem mu system i rozstałem się z młodym pogromcą insektów :P
  • 0

#25 genziutek

genziutek

    Pionek

  • 376 postów

Napisano 26 11 2006 - 00:46

Najsilniejsza część ciała kobiety?
Usta - naewet konia pociągnął!

W parafii są kolejno: proboszcz, ksiądz i wikary. Pewnego dnia proboszcz i ksiądz musieli wyjechać. Proboszcz powieżył opiekę na parafią wikarowi. Przekazał młodemu wikarowi zeszyt z zapisanymi pokutami za popełnione grzechy, którego ma się trzymać w czasie spowiedzi. Kilka godzin później do konfesjonału przychodzi młoda kobieta. Spowaida się, że całowała się z obcym mężczyzną. Wikary znalazł grzech w zeszycie, więc kazał odmówić jedną zdrowaśkę. Kobieta mówi dalej, że rozebrała się przed nim. Wikary kazał już odmówić dwie zdrowaśki. Dalej kobieta mówi, że zrobiła mu gałe. Wikary grzebie, grzebie w zeszycie, ale nie ma nic takiego jak "robienie gały". Zdenerwowany karze kobiecie zaczekać i idzie po radę do ministranta:
-Nie wiesz co proboszcz daje za "robienie gały"
-Nie wiem, ale mi daje Snickers'a

Ps.: Może niemądre, ale troche minut się z tego "lałem" ;)
  • 0

#26 makensis

makensis

    Naczelny

  • 5030 postów

Napisano 02 02 2007 - 20:06

W dwóch sąsiednich kabinach siedzą na sedesach dwaj faceci. Nagle jeden z nich puka w ścianę:
- Przepraszam pana, czy ma pan papier toaletowy?
- Nie, niestety. U mnie też nie ma.
- No to może ma pan jakieś gazety, albo czasopisma?
- Oj, niestety, też tu nic takiego nie widzę...
Zrezygnowany facet pyta po dłuższej chwili:
- No to może ma pan chociaż rozmienić 100 złotych na 20-ki?



Jedzie gość droga ekspresową( gzieś chyba na Slasku)
I zaywazył ranna panienke przy drodze
zatrzymuje sie i pyta
Czy pani jest ranna????.....
Nie całodobowa!


W zatłoczonym do granic możliwości pociągu, w przedziale, wstaje facet i mówi:
- Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja. Nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz sie zes..am w gacie.
Na to ktoś mówi:
- No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę. Mógłby pan zrobić to do niej. My się odwrócimy, a potem się jakoś to wyrzuci przez okno.
Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę na podłodze, zaczął rozpinać spodnie. Jeden z pasażerów w tym czasie, trochę dla odwrócenia uwagi, wyjął papierosa i próbuje go zapalić. A na to facet, kucając z już ściągniętymi spodniami, mówi:
- Ja pana bardzo przepraszam, ale to jest przedział dla niepalących!


Okulista po badaniu przegląda i przegląda kartę pacjenta i w końcu mówi:
- Zastanawiam się... jak właściwie pan do mnie trafił...!?


- Czemu w Titanicu obsadzili w głównej roli Di Caprio?
- Bo Bruce Willis wszystkich by uratował.


Mówi ojciec do syna:
? Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
? Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
? To córka Kulczyka!
? Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
? Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
? Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
? Ależ to wiceprezes Orlenu.
? Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
? Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną ? mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
? No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
? Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
? Ooo! Chyba, że tak!

Reagan i Jaruzelski zmarli. Stanęli przed Panem Bogiem. Reagan pyta się Boga:
- Panie Boże, kiedy w USA będzie kryzys?
- Za 20 lat.
Usłyszał to Reagan, usiadł i zapłakał. Jaruzelski:
- Panie Boże, a kiedy w Polsce będzie dobrobyt?
Usłyszał to Pan Bóg, usiadł i zapłakał.


Na przejście graniczne w Hrebennem zajeżdża czarny Mercedes 600. Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki?, broń?, dewizy?
- Oczywiście - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz. Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna kałachów, w trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
- To wszystko pana ? - pyta gościa
- Nie - odpowiada młody człowiek - to jest pana, moje jest w tamtym Tirze.


Diabeł zwołał Polaka, Ruska i Niemca i mówi:
- Każdy z was dostanie do tresury małego pieska i zostanie z nim zamknięty w pokoju. Za miesiąc wrócę i sprawdzę, jak wam poszło. Ten kto najlepiej wytresuje pieska dostanie bogactwa jakie sobie tylko wymarzy...
Po miesiącu wraca i sprawdza:
Wchodzi do Niemca, a ten sadza pieska przy perkusji, a piesek odwala na niej solówkę jakiej jeszcze świat nie widział.
Wchodzi do Ruska, ten daje pieskowi harmoszkę, a ten jak nie zacznie grać i wywijać kozaczoki.
Wchodzi do Polaka, a on siedzi w kącie a w drugim kącie siedzi trzęsący się i wychudzony piesek. Diabeł pyta zaskoczony:
- Ej Polak! Wytresowałeś psa?
- Wytresowałem...
- No to pokaż co on potrafi...!
Polak spokojnie wyciąga jabłko z kieszeni i zaczyna je wolno wycierać.
Piesek patrzy na niego i trzęsącym się głosem mówi:
- Daj gryza ... Krzysiu...Dołączona grafika!


Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi: - Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus. Klasa na to chórem: - Spadaj ty stara dziwko! Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora. - Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować. Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna: - Cześć, małe s.....syny! - Czołem, łysy ch...! - Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus. - Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus? - Od tego właśnie zaczniemy...



Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

na prawde mocna dawka na chandrę ;) :D :D
  • 0

#27 Ludwik_XVI

Ludwik_XVI

    Nowy

  • 3 postów

Napisano 21 11 2007 - 10:51

Wiesiek umiera.
Jego życie kończy się w straszliwych męczarniach, których nawet on sam
nie jest w stanie opisać. Wiesiek choruje na ostrą odmianę egzotycznej
choroby zwanej przez specjalistów KAC (Kurewska Abrakadabra Czachy).
Znajomi oraz pani Halinka, sprzątaczka z bloku Wieśka i jednocześnie
przyjaciółka rodziny twierdzą, że w obecnej sytuacji niewiele już można
zrobić - Wiesiek jest skazany na śmierć. Pomyśl, jak straszne musi być
życie z wyrokiem. A wszystko zaczęło się tak niewinnie na imieninach u
szwagra Wieśka, niejakiego Czesława D.. .
Ale jest jeszcze szansa! Możemy pomóc Wieśkowi!
Firma W[beeep]EX s.a. z Rozworowa Podlaskiego,
producent czopków przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodziła się
sponsorować kampanię ratowania Wieśka. Za każde przesłanie tej
wiadomości nowej osobie, firma W[beeep]EX wpłaca na konto Wieśka 2 ruble
białoruskie. Uzbieraliśmy już 374764687098176523,5 rubli, co jest
równowartością około 26 groszy. Jeżeli uzbieramy 1,50 zł mama Wieśka
będzie mogła kupić mu mineralkę w osiedlowym sklepie spożywczym i jej
syn będzie uratowany (być może wystarczny nawet na regeneracyjną zupkę
chińską). Tak więc nie czekaj! Los Wieśka leży w twoich rękach! W tak
łatwy sposób możemy mu pomóc.. . To jest łańcuszek SRANIA NA ŁAŃCUSZKI.
Jeśli srasz na łańcuszki szczęścia wyślij ten łańcuszek wszystkim .
Jesli wyślesz to :
5 osobom- nic sie nie stanie,
10 osobom - nic sie nie stanie,
15 osobom - też pewnie nic sie nie stanie,
20 osobom - zgadnij co sie stanie ... NIC !
666 osobom - tez sie [beeep] nic nie stanie,
Otóż to: Nic sie [beeep] nie stanie ! Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej
nie stało, Grzesiek wysłał łańcuszek i nic mu sie nie stało, Robert nie
wysłał łańcuszka i [beeep]nął go tramwaj, ale nic mu sie nie stało.
  • 0

#28 krzyhoo

krzyhoo

    Admin

  • 1039 postów

Napisano 03 01 2008 - 22:33

Czym się różni brzydka dziewczyna od motorynki?
Niczym
Na jednym i drugim fajnie się jeździ do póki kumple nie zobaczą.
  • 0

#29 Sanko

Sanko

    Pomocnik Tweaks.pl

  • 430 postów

Napisano 07 01 2008 - 16:19

- Cześć stary. Słyszałem, że w końcu masz dziewczynę,
- No mam,
- No i jaka jest w łóżku? Dobra czy zła?
- No nie wiem, jedni mówią, że dobra inni zaś, że kiepska......
:)
  • 0

#30 krzyhoo

krzyhoo

    Admin

  • 1039 postów

Napisano 11 01 2008 - 23:36

- Tato, a kto to jest alkoholik?
- Widzisz synu te cztery brzozy? Alkoholik widzi osiem.
- Tato, ale tam sa dwie...

Praca klasowa z języka polskiego. Dzieci mają napisać dowolną historię, ale musi ona zawierać kilka elementów:
a) wątek sensacyjny,
:( wątek miłosny,
c) wątek monarchistyczny,
d) wątek religijny,
e) element tajemnicy.
Dzieci zaczynają pisać, Jasiu oddaje kartkę po minucie.
- Co, Jasiu? Nic nie napisałeś? - pyta polonistka.
- Już skończyłem - odpowiada Jaś.
Pani bierze kartkę do ręki i czyta: " Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?"
:lol:
  • 0

#31 Sanko

Sanko

    Pomocnik Tweaks.pl

  • 430 postów

Napisano 16 01 2008 - 14:47

Mieszkaniec Astrachania Eugeniusz Frenkiel stworzył teorię totalnej mobilizacji organizmu. W myśl tej teorii zagrożony organizm jest w stanie samą siłą myśli poruszać przedmiotami. Początkowe doświadczenia z zatrzymywaniem rowerów, samochodów i tramwajów nie powiodły się - pojazdy nie chciały się zatrzymywać. Psycholog pomyślał, że być może zagrożenie nie było dostatecznie duże i postanowił spróbować na kolei. Maszynista prowadzący lokomotywę opowiadał później, że wyprężone ciało z uniesionymi w górę rękami i opuszczoną głową zauważył zbyt późno. :banana:
:banana:


Norweg Soren Ch. uwielbiał klasyczne wędkowanie z robakiem. Żeby jednak nie grzebać się w ziemi, postanowił nieco ulepszyć metodę pozyskiwania przynęty. Otóż, wystarczy wbić w ziemię elektrody pod napięciem 12 wolt i robaki same wychodzą na powierzchnię. Soren pomyślał, że 220V przyspieszy ten proces. Usiadł na metalowym wiadrze i trzymając jedną ręką elektrodę, drugą oparł o ziemię. Co było później, wie każdy, kto ma jakie takie wyobrażenie o fizyce. :banana:
:D


We wrześniu Paul Stiller, lat 47, został hospitalizowany w New Jersey, gdzie trafił razem ze swoją żoną. Trafili tam, bo zostali ranni podczas wybuch ćwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Jadąc samochodem ok. 2 nad ranem, postanowili odpalić dynamit i wyrzucić przez okno, żeby zobaczyć, co się stanie. Nie zauważyli, że okno było zamknięte.
:thumbsup:


Prawnik i dwóch jego kolegów wędkowało na jeziorze Caddo w Teksasie, gdy nagle nadciągnęła burza z piorunami. Większość łodzi natychmiast opuściło jezioro, ale prawnik z przyjaciółmi tego nie uczynił. Stojąc w rufie swojej aluminiowej łódki rozłożył ramiona (jak ukrzyżowany Chrystus) i wykrzyknął "No dalej Boże, wal śmiało!" Co też Bóg uczynił! Pozostali pasażerowie łódki odnieśli nieznaczne obrażenia uderzenie pioruna nieznacznie poparzyło ich twarze.


Trzy nastolatki ukryły się w publicznej toalecie, by wąchać paliwo do zapalniczek. Jedna z nich zapaliła papierosa, co spowodowało wybuch oparów paliwa zgromadzonych w ciasnym pomieszczeniu. Dziewczyny wybiegły z toalety prosto w ramiona policjantów, gdyż w tym samym budynku mieścił się komisariat policji. Usłyszeliśmy głośny wybuch w toalecie - powiedział inspektor Leif Hoy. Chwilę później wybiegły z niej dziewczyny. Policjanci ugasili ich ubrania i udzielili pierwszej pomocy, po czym zawieźli je do szpitala. Życie amatorek oparów paliwa do zapalniczek nie było zagrożone, ale jeśli to doświadczenie nie będzie dla nich wystarczającą lekcją, zapewne usłyszmy o nich ponownie. :thumbsup:
:thumbsup:


Francuz, Jacques LeFevier postanowił popełnić samobójstwo. Aby mieć pewność, że próba samobójcza się powiedzie stanął na urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Próbował nawet zastrzelić się podczas skoku, ale kula chybiła przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca, ugasiła ogień, a zalewając usta, spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty z wody przez rybaków i odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu. :banana:

  • 0

#32 FurryThales

FurryThales

    Obserwator

  • 6 postów

Napisano 27 03 2008 - 17:16

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Jestem sKONANA
- A ja z gwiezdnych wojen.

  • 0

#33 Jotgie

Jotgie

    Zorientowany

  • 905 postów

Napisano 01 04 2008 - 15:59

Postanowiłem nie zakłądać nowego wątku tylko napisać w tym.
Czyż nie korci Was czasami, by dać głupią odpowiedź na zadane pytanie?! Mnie bardzo często, ale wiem, że za to można dostać bana. Więc postanowiłem się trochę "wyżyć" tutaj:
Oto kilka moich propozycji z obecnej Nowe posty:
1. Nie mogę wejść do biosu - spróbuj ba boso!
2. Jaki procek na tę płytę - ładny, świecący i prostokątny!
3. Czy to dobry komputer? - posmakuj!
4. Jaki router kupić? - pasujący kolorem do wystroju pokoju!
5. Mam problem z myszką? - nie będę komentował, samo się kojarzy... <_<
6. Program GG obciąża procesor - połóż go na dysk!
7. Jak najtaniej wyciszyc kompa? - wełną mineralną!
itd...

Może jakieś inne propozycje... :sciana:
  • 0

#34 trym

trym

    Początkujący

  • 11 postów

Napisano 24 04 2008 - 09:52

Pewna kobieta kupiła sobie w aptece podpaski.
Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta...
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta zaczerwieniony po uszy odpowiada...
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
  • 0

#35 Gigante

Gigante

    Nowy

  • 2 postów

Napisano 15 07 2008 - 23:53

Idą dwie blondynki przez pustynię i nagle zza hałdy lew wyskakuje. Jedna bierze piach do ręki i sru po oczach. Idą dalej. Znowu zza hałdy lew wyskoczył i ta sama piach w rękę i sru po oczach. Sytuacja powtarza się parę razy. Dochodzą blondy do wzgórza a za nim stado lwów - no może ze 300 szt. Odwraca się jedna i ucieka a druga jak wryta stoi. Ta co ucieka, wrzeszczy:
- Hela dawaj! Co z tobą?
- JA PIACHEM NIE RZUCAŁAM!Dołączona grafika!

Znalazłem je na stronie, gdzie są <wycięte przez moderację> :(
  • 0

#36 Bardock

Bardock

    Ocean of Apathy

  • 985 postów

Napisano 24 07 2008 - 20:08

Moja szybka rozmowa na gg z kuzynką:

Olka 19:55:46
wejdz na nią i zdaj relacje!!
Olka 19:55:54
http://nasza-klasa.pl/profile/3568267
Ja 19:56:59
ktos, kto pisze do kogos takie rzeczy musi byc niewyzyty

to udowodnione

brakuje Ci chlopaka ze tak piszesz <hahaha>
Olka 19:58:05
ehhh chłopie
Olka 19:58:07
idz juz
Olka 19:58:53
co to znaczy DBZ ? dragon ball......
Ja 19:59:09
google twoim mistrzem
Olka 19:59:24
aha a ty mi nie mozesz napisacv?
Ja 19:59:45
po co, kiedy google zna odpowiedz?
Olka 19:59:57
;| zal
Ja 20:00:34
mi Cie, bo nie umiesz kozystac z google
Olka 20:01:08
noo boze zanim bym w te google weszla to ty bys mi jzu dawno napisal jedno słowo ;| chlopie ty weź sie opanuj
Ja 20:01:33
dbz - 1 sekunda w google
Ja 20:01:38
a ja bym to pisal z 10 sekund
Olka 20:01:49
yhyyyy
Olka 20:02:35
nie ma
Ja 20:03:14
nawet szukać nie umiesz... szczere wyrazy wspolczucia
Olka 20:03:28
dzięki nie trzeba
Ja 20:03:51
dobrze rokujesz na przyszłośc, a kompa sama włączyłaś, czy dziadek Tobie pomagał?
Olka 20:05:04
mój dziadek nie zna sie na takich rzeczach ;| Sandra mi pomagała
Ja 20:05:18
klawo
Olka 20:05:30
nie wiem co to znaczy
Ja 20:05:51
nie dziwie Ci sie


Bardzo mądra, nie? :D
  • 0

#37 arosław

arosław

    Obserwator

  • 5 postów

Napisano 14 01 2009 - 12:59

Idzie przez las zajączek i nagle z krzaków wyskakuje wilki krzyczy:
-Rób mi loda!
zajączek odpowiada:
-ale ja nie umiem
-rób loda! - krzyczy wilk
-ale ja naprawdę nie umiem - odpowiada zajączek
-to rób jak umiesz - mówi wilk
-chrup, chrup, chrup...

;):(:D
  • 0

#38 Czarcik_s

Czarcik_s

    Zaawansowany użytkownik

  • 674 postów

Napisano 12 02 2009 - 21:25

Nie ma to jak facetem być...:

Polak - człowiek.
Polka - rodzaj tańca.

Japończycy - mężczyźni.
Japonki - klapki.

Fin - człowiek.
Finka - nóż.

Ziemianin - czlowiek.
Ziemianka - taka chatka.

Węgier - czlowiek.
Węgierka - śliwka.

Graham - pisarz.
Grahamka - bułka.

Czesi - ludzie.
Czeszki - komunistyczne obuwie, ktore nosilo sie na wuefie.

Bawarczyk - pan w ósmym miesiącu ciąży, spodziewający się beczki
piwa (płeć nieznana), koniecznie w spodenkach
na szelkach i kapeluszu z piórkiem - znaczy czlowiek.
Bawarka - herbata z mleczkiem.

Rumun - chlop jak kazdy inny.
Rumunka - tirówka.

Anglik - dzentelmen.
Angielka - kostka lodu z dziurka, lub szklaneczka do wodki.

Walijczyk - czlowiek.
Walijka - pieszczotliwe określenie kija basebalowego.

Kanadyjczyk - czlowiek.
Kanadyjka - rodzaj kajaka i kurtki

Filipińczyk - facet.
Filipinka - gazeta

Estończyk- czlowiek
Estonka - internetowy pasożt jedzący ziemniaki(e-stonka)

Szwed - czlowiek.
Szwedka - kurtka

Hiszpan - czlowiek.
Hiszpanka - grypa.

Amerykanin - czlowiek.
Amerykanka - mebel.
  • 0

#39 Czarcik_s

Czarcik_s

    Zaawansowany użytkownik

  • 674 postów

Napisano 03 03 2009 - 14:25

Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na śniadanie po nocy spędzonej przy komputerze.
Żona jak to żona, natychmiast zauważyła, że coś nie w porządku:
- Co się stało Maniuś, program nie zadziałał?
- Zadziałał.
- No to może się wieszał?
- Chodził jak burza!
- Więc czemu jesteś taki ponury?
- Zdrzemnąłem się na Backspace.

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
Mechanik:
- To olej.
Blondynka:
- OK, olewam.
  • 0

#40 Czarcik_s

Czarcik_s

    Zaawansowany użytkownik

  • 674 postów

Napisano 06 03 2009 - 15:35

Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy uśmiech.
- Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się że zaraz weźmiesz ślub ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
Pan młody odpowiada:
- Jak tu nie być szczęśliwy...przed chwilą miałem najlepsze obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie szczęśliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziałam że tak bardzo się cieszysz z tego ślubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu się nie cieszyć.... właśnie przed chwilą zrobiłam ostatniego loda w życiu!

Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz się kochałeś?
- Na wojnie, wnusiu...
- A jak, a z kim?
- Jak to z kim... Na wojnie się nie wybiera...

Spotykają się dwaj przyjaciele . Jeden taki smutny, w depresji, mówi, że wszystko mu zbrzydło, sprzykrzyło się.
- Tak nie można. się smucić Pójdziemy do mnie, wypijemy...
- Taa, pić, znowu z tobą pić...
- No dlaczego tylko pić? Posiedzimy, przegryziemy...
- Taa, żreć, znowu z tobą żreć...
- I moja żona będzie zadowolona jak nas odwiedzisz...
- Taa, ruchać , znowu ruchać...
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych